 |
|
XXI wiek to wiek skurwieli i dziwek.
|
|
 |
|
czekała na niego, na swojego księcia z bajki. chciała, aby jej życie stało się bajką, idealną i rzeczywistą.
|
|
 |
|
`Może to spory z samym sobą, chce by to znikło..
jak szaleniec udowadniam, że wszystko zdołam udźwignąć..`
|
|
 |
|
`Czasem parę słów jest jak nóż.. ciężko zapomnieć,
a powrót do tych wspomnień zatrzymuje puls..`
|
|
 |
|
`Dzień jak co dzień, noc też mija jak każda,
myśli wybiegają w przyszłość a przeszłość kurwa mać wraca.`
|
|
 |
|
A gdybym stanęła w Twoich drzwiach i ścierając z policzków rozmazany tusz, uśmiechnęła się ze szklącymi od łez oczami, tak niepewnie? Gdybym w środku nocy pijana, z butelką wódki w ręku, wyziębiona i zrozpaczona krzyczała pod Twoim oknem, tak boleśnie, mówiła złamanym głosem o tym, jak bardzo Cię kocham i zwijała się z bezsilności, kuląc się na chodniku? Jeśli zadzwoniłabym do Ciebie o trzeciej w nocy, wyrywając Cię ze snu, i zwyczajnie milczała, chcąc usłyszeć, jak oddychasz, po chwili się rozłączając? A co, jeśli bym z dnia na dzień, każdego pojedynczego dnia, spadała na dno? Gdybym tak niemożliwie się zmieniła, całkowicie? Gdybym udawała kogoś, kim nie jestem, grała emocje, uśmiech, nie byłabym tą osobą, którą poznałeś? Czy wtedy, widząc mnie taką, uwierzyłbyś, że chcąc dla mnie dobrze, zaszkodziłeś mi bardziej? Odpowiedz, uwierzyłbyś?
|
|
 |
|
A gdybym stanęła w Twoich drzwiach i ścierając z policzków rozmazany tusz, uśmiechnęła się ze szklącymi od łez oczami, tak niepewnie? Gdybym w środku nocy pijana, z butelką wódki w ręku, wyziębiona i zrozpaczona krzyczała pod Twoim oknem, tak boleśnie, mówiła złamanym głosem o tym, jak bardzo Cię kocham i zwijała się z bezsilności, kuląc się na chodniku? Jeśli zadzwoniłabym do Ciebie o trzeciej w nocy, wyrywając Cię ze snu, i zwyczajnie milczała, chcąc usłyszeć, jak oddychasz, po chwili się rozłączając? A co, jeśli bym z dnia na dzień, każdego pojedynczego dnia, spadała na dno? Gdybym tak niemożliwie się zmieniła, całkowicie? Gdybym udawała kogoś, kim nie jestem, grała emocje, uśmiech, nie byłabym tą osobą, którą poznałeś? Czy wtedy, widząc mnie taką, uwierzyłbyś, że chcąc dla mnie dobrze, zaszkodziłeś mi bardziej? Odpowiedz, uwierzyłbyś?
|
|
 |
|
`I chociaż ból wypełnia na full mnie, a to w co wierzę jest durne i niemodnie jest dzisiaj tak czuć i niewygodnie jest słyszeć, gdy ktoś mówi prawdę. Znów myślę o tym co było, myślę ile czasu to zajmie, nim poczuje się dobrze na chwilę..`
|
|
 |
|
zajmujesz w moim sercu tylko 1% miejsca, reszta to obojętność.
|
|
 |
|
`Zgubiłam sens już tak dawno
i wciąż tylko błąkam się, choćbym nie wiem jak pragnęła
wydostać się.. Ciebie nie ma, jest alkohol,
są marzenia bez znaczeń.`
|
|
|
|