 |
|
w życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu.
|
|
 |
|
: życie bez potknięć nie miałoby sensu. doświadczamy wzlotów i upadków po to by nauczyć się w końcu jak wielkim darem jest szczęście.
|
|
 |
|
zdarza mi się płakać tak, że dławię się łzami . zdarza mi się śmiać tak, że nie mogę złapać oddechu . nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa . mogę powiedzieć, że dążę do szczęścia ze łzami w oczach .
|
|
 |
|
gdzieś tam w zeszycie pomiędzy tematem a notatką z lekcji, są namalowane serduszka długopisem w kolorze jego oczu. //cukierkowataa
|
|
 |
|
ciemna uliczka prowadząca na przystanek autobusowy. bała się jak cholera ale szła tamtędy jak co dzień, to jedyna powrotna droga ze szkoły - ponoć bezpieczna. przyspieszyła kroku, dwóch kolesi śledziło ją od dłuższej chwili, zaczęła biegnąć oni też. dogonili ją i z całej siły pchnęli na betonowy murek rozcinając prawy łuk brwiowy. nie była w stanie krzyczeć, strach ją sparaliżował. zdarzyła tylko wyszeptać żeby dali jej spokój, po chwili jeden z nich wyciąga z kieszeni nóż i rani dziewczynę w brzuch. "przekaż chłopakowi, że ma czas do jutra, inaczej stawka będzie większa " wybełkotał jeden z napastników i odeszli. // cukierkowataa
|
|
 |
|
mam jakieś wadliwe oczy, chyba jakieś chińskie podróbki. ciągle przeciekają. hydraulik pomoże?
|
|
 |
|
nie wiem. nie czuję. chyba nie mam serca już.
|
|
 |
|
Zwiazki sa spoko, dopoki ONA nie ma PMS. Wtedy to wszystko jest jak jazda kolejka gorska, wypelniona ladunkami wybuchowymi, bez zapietych pasow bezpieczenstwa, nad przepascia wypelniona kwasem, w brzuchu tyranozaura rexa walczacego w kosmosie z 3-glowa kura znajaca taekwon-do. [bash]
|
|
 |
|
był mi potrzebny. ale nie jak niedziela czy wakacje. jak powietrze. | Beata Ostrowicka "Wyć się chce"
|
|
 |
|
wyobraź sobie małą dziewczynkę w zoo. widzisz? boi się podejść do szyby, za którą znajduje się akwarium z rekinami. nic jej przecież nie zrobią, są za grubą szybą, ale ona się boi, nic na to nie poradzi. a teraz wyobraź sobie, że nie ma żadnego zoo, żadnych rekinów i żadnej dziewczynki. jestem ja, ty i niewidzialny mur między nami. nie zrobisz mi nic jak do ciebie podejdę, nie mam się czego bać. a jednak, boję się. boję się tego nic.
|
|
 |
|
gdy wyjdziesz? mam biec? przepraszam, ale w biegach jestem kiepska. zostanę i przechylę ostatni kieliszek gorzkiej żołądkowej i... " za błędy" czy jak to szło?
|
|
|
|