 |
|
zaczynasz mnie obrażać - a ja tego nie lubię. zaczynasz napierdalać za plecami - co jest moim czułym punktem, bo to jedyna rzecz, której nie zniosę. próbujesz zwrócić na siebie moją uwagę, ale wybacz - nie mam czasu odwracać się i spoglądać na takie ścierwo jak Ty.
|
|
 |
|
rusz suko co moje, a przysięgam, że ci łapy upierdolę!
|
|
 |
|
To niewiarygodne jak bardzo potrzebujemy innych ludzi w naszym życiu.
|
|
 |
|
Czuję,że ta znajomość musi mieć ciąg dalszy. Nieważne jaki. Po prostu dalszy.
|
|
 |
|
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.
|
|
 |
|
na pewnym etapie życia przyjdzie nam się czasami rozdzielić z tymi, którym z nami nie po drodze, pójść osobno, porzucić dziecięce marzenia o wiecznej trwałości.
|
|
 |
|
nie jesteśmy w stanie niczego zaplanować. czasem coś po prostu musi pójść nie tak.
|
|
 |
|
Zaboli, gdy uświadomisz sobie, że tak naprawdę nikt na Ciebie nie czeka.
|
|
 |
|
Najbardziej żałuje tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić.
|
|
 |
|
A bede Twoj kiedy tylko pokonam smutek
|
|
 |
|
Mam wrażenie,że nie żyję,a moje istnienie jest jedynie przesyconą pustką egzystencją.Wiesz,kiedy żyłam,tak prawdziwie?To było wtedy,gdy zawsze obok był taki pan z oczami w kolorze czekolady.Miał uśmiech przyszyty do twarzy.Prawą dłoń wplątywał w swoje ciemne włosy,a jego twarz wyglądała wtedy tak bardzo ładnie.Mówił do mnie po imieniu,a kąciki jego ust układały się wtedy w specyficzny sposób.A co do tych ust...Zawsze wyjątkowe,rozbisurmanione,przejedyne.Szorstkość jego policzków sprawiała wrażenie jedwabiu dla moich palców.Szedł zawsze po mojej prawej stronie i śmiał się z moich żartów.A gdy mnie przytulał,to stopy odrywały się od podłoża,czułam się jak w chmurach.Mówił o rzeczach ważnych i tych mniej ważnych.I mówił "do jutra".I to jutro zawsze następowało.Wszystko miało swoją kolejkę,swój tok.Nie było miejsca na chaos i anarchię.Wtedy żyłam.Wtedy był on.
|
|
|
|