głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika awiiis

Wszystko mi przeszkadza  cały świat mnie uwiera i gniecie.  Szkoła  dom i ten wieczny syf — ucz się  wracaj do domu  bądź grzeczną dziewczynką  sprzątaj  słuchaj  milcz!

archaine dodano: 6 maja 2013

Wszystko mi przeszkadza, cały świat mnie uwiera i gniecie. Szkoła, dom i ten wieczny syf — ucz się, wracaj do domu, bądź grzeczną dziewczynką, sprzątaj, słuchaj, milcz! -,-

Mam ochotę na: odrobię szczęścia w Twoich ramionach.

archaine dodano: 6 maja 2013

Mam ochotę na: odrobię szczęścia w Twoich ramionach.

  Wznieśmy toast!   Za niewypowiedziane myśli  za zbyt skomplikowane słowa...   Za niespełnioną miłość?   Dokładnie.

archaine dodano: 6 maja 2013

"-Wznieśmy toast! -Za niewypowiedziane myśli, za zbyt skomplikowane słowa... -Za niespełnioną miłość? -Dokładnie."

niby do zakochania jeden krok  ale jak przyjdzie co do czego  to trzeba zapierdalać kilometry.

archaine dodano: 6 maja 2013

niby do zakochania jeden krok, ale jak przyjdzie co do czego, to trzeba zapierdalać kilometry.

W płaczu najśmieszniejsze jest to  że jedyna osoba  która mogłaby Ci pomoc  to ta przez którą płaczesz...

archaine dodano: 6 maja 2013

W płaczu najśmieszniejsze jest to, że jedyna osoba, która mogłaby Ci pomoc, to ta przez którą płaczesz...

Dobry przyjaciel widzi pierwszą łzę  łapie drugą i powstrzymuje trzecią.

archaine dodano: 6 maja 2013

Dobry przyjaciel widzi pierwszą łzę, łapie drugą i powstrzymuje trzecią.

Wiesz  jak ciężko iść do przodu przed oczami mając wczoraj?

archaine dodano: 6 maja 2013

Wiesz, jak ciężko iść do przodu przed oczami mając wczoraj?

Czasem zastanawiam się   co myślisz  gdy na mnie patrzysz .

archaine dodano: 6 maja 2013

Czasem zastanawiam się , co myślisz, gdy na mnie patrzysz .

jak mnie zniszczył ? zwyczajnie. mówiąc zbyt dużo i przekraczając pewne granice.

archaine dodano: 6 maja 2013

jak mnie zniszczył ? zwyczajnie. mówiąc zbyt dużo i przekraczając pewne granice.

gdzie mam iść? w którą stronę skręcić? które drzwi otworzyć? na co uważać? jakich miejsc unikać? komu mogę zaufać  a komu nie? słuchać serca czy rozumu? być dobrą czy złą? jak mam żyć? jak kochać? jak wybaczyć? jak zacząć wszystko od nowa? chwyć mnie za rękę i prowadź odpowiednią ścieżką. moje stopy już krwawią  nie mam siły sama dłużej iść bez celu. potrzebuję twoich ciepłych dłoni  pełnych miłości  nadziei i wiary. prowadź bez względu na przeciwności. pójdę za tobą gdzie zechcesz. proszę tylko o jedno  chodźmy od razu. to miejsce coraz bardziej zatapia się w ciemności  a nigdy nie wiadomo co się w niej chowa. prowadź.

briefly dodano: 6 maja 2013

gdzie mam iść? w którą stronę skręcić? które drzwi otworzyć? na co uważać? jakich miejsc unikać? komu mogę zaufać, a komu nie? słuchać serca czy rozumu? być dobrą czy złą? jak mam żyć? jak kochać? jak wybaczyć? jak zacząć wszystko od nowa? chwyć mnie za rękę i prowadź odpowiednią ścieżką. moje stopy już krwawią, nie mam siły sama dłużej iść bez celu. potrzebuję twoich ciepłych dłoni, pełnych miłości, nadziei i wiary. prowadź bez względu na przeciwności. pójdę za tobą gdzie zechcesz. proszę tylko o jedno, chodźmy od razu. to miejsce coraz bardziej zatapia się w ciemności, a nigdy nie wiadomo co się w niej chowa. prowadź.

nie będę już tego ukrywać. płaczę jak popierdolona. w jednej chwili odezwali się wszyscy trzej. jeden wspomina dawne czasy  komplementuje jak wyładniałam  podkreśla że dorósł do związku. drugi bardzo chcę się spotkać na obiecane zdjęcia i masaż. również nie żałuje sobie wspominania wspólnych chwil. trzeci normalnie prowadzi rozmowę. jest przekonany  że jest jedynym mężczyzną w moim życiu  co jeszcze bardziej potęguje obecny ból. z całych sił zaciskam paznokcie na skórze  próbując zagłuszyć kłębiące się w mojej głowie myśli fizycznym bólem. nie mogę znowu upaść. nie. wystarczająco nocy przepłakałam przez dwóch z nich. tylko jak mam to wytłumaczyć głupiemu sercu  które coraz mocniej bije na ich obecność? nie potrafię. jestem zbyt słaba. dokonałam wyboru  którego nie jestem w stu procentach pewna  nie gdy oni wciąż są obok. przepraszam...

briefly dodano: 6 maja 2013

nie będę już tego ukrywać. płaczę jak popierdolona. w jednej chwili odezwali się wszyscy trzej. jeden wspomina dawne czasy, komplementuje jak wyładniałam, podkreśla że dorósł do związku. drugi bardzo chcę się spotkać na obiecane zdjęcia i masaż. również nie żałuje sobie wspominania wspólnych chwil. trzeci normalnie prowadzi rozmowę. jest przekonany, że jest jedynym mężczyzną w moim życiu, co jeszcze bardziej potęguje obecny ból. z całych sił zaciskam paznokcie na skórze, próbując zagłuszyć kłębiące się w mojej głowie myśli fizycznym bólem. nie mogę znowu upaść. nie. wystarczająco nocy przepłakałam przez dwóch z nich. tylko jak mam to wytłumaczyć głupiemu sercu, które coraz mocniej bije na ich obecność? nie potrafię. jestem zbyt słaba. dokonałam wyboru, którego nie jestem w stu procentach pewna, nie gdy oni wciąż są obok. przepraszam...

usiedliśmy na murku.rozmawiamy o nas o tym jak to widzimy.chwytam go za rękę i obdarzam najdelikatniejszym pocałunkiem.coś mnie tknęło aby otworzyć oczy spojrzałam na wprost i zobaczyłam jego jak idzie i z niedowierzaniem patrzy na nas.zaciska pięści i rusza w naszym kierunku.szybko wstaję zakrywając go swoim ciałem.krzyczę na niego on mnie odpycha i dobiega do niego.z całych sił dostaję się miedzy nich i odpycham go z całej siły nagle jego ręka z całej siły uderza mnie w policzek.upadłam zdziwiona.zorientował się co zrobił  przepraszam Mała.. ja nie..  rzuca się na niego i ponownie zaczynaja bić.nie mogę już wytrzymać.wstaję i zaczynam biec z całych sił.nie mogę już opanować płaczu.dogania mnie gdy już jestem przy bramie. nie wiem o co mu chodziło ale nikt nie będzie bił mojej księżniczki .chwycił mnie w ramiona.poszliśmy do sklepu po mrożonkę.delikatnie przyłożył mi ją do sinego policzka.spogląda mi w oczy i mówi  obudź się  obudź .jestem w swoim łóżku. to był tylko zły sen...

briefly dodano: 5 maja 2013

usiedliśmy na murku.rozmawiamy o nas o tym jak to widzimy.chwytam go za rękę i obdarzam najdelikatniejszym pocałunkiem.coś mnie tknęło aby otworzyć oczy,spojrzałam na wprost i zobaczyłam jego jak idzie i z niedowierzaniem patrzy na nas.zaciska pięści i rusza w naszym kierunku.szybko wstaję zakrywając go swoim ciałem.krzyczę na niego,on mnie odpycha i dobiega do niego.z całych sił dostaję się miedzy nich i odpycham go z całej siły,nagle jego ręka z całej siły uderza mnie w policzek.upadłam zdziwiona.zorientował się co zrobił "przepraszam Mała.. ja nie.." rzuca się na niego i ponownie zaczynaja bić.nie mogę już wytrzymać.wstaję i zaczynam biec z całych sił.nie mogę już opanować płaczu.dogania mnie,gdy już jestem przy bramie."nie wiem o co mu chodziło,ale nikt nie będzie bił mojej księżniczki".chwycił mnie w ramiona.poszliśmy do sklepu po mrożonkę.delikatnie przyłożył mi ją do sinego policzka.spogląda mi w oczy i mówi "obudź się, obudź".jestem w swoim łóżku. to był tylko zły sen...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć