 |
|
Poukładaj mnie kawałek po kawałeczku, poukładaj mnie, proszę .
Sama ze sobą pogodzona stanę przed Tobą o tak od dołu do góry przez Ciebie polepiona
Ja się nie zmienię więc poukładaj mnie a ja zapuszczę w Tobie korzenie.
|
|
 |
|
Wiesz, jak to jest starać się ze wszystkich sił i nie widzieć żadnych szans na to, że się kiedyś uda?
|
|
 |
|
Tak naprawdę miłości nie ma. jest przywiązanie. Jest to pieprzone uczucie przywiązania, pociągu seksualnego i tęsknoty. To tylko podwyższony poziom dopaminy i fenyloetyloaminy. Zaburzenia psychiczne. Które niestety kurwa najczęściej mija (jeśli chorujemy na to samotnie, tzn "bez wzajemności") po dopiero (według statystyk) 3 pieprzonych latach.
|
|
 |
|
gdzie tu jest do cholery sprawiedliwość... dzieci cierpiące każdego dnia w szpitalach...w listach do świętego mikołaja proszą o to żeby wyzdrowieć... walczą o to żeby żyć. codziennie przed snem proszą Boga o drugą szanse. słyszałeś kiedyś coś takiego...? bezradność! taka cholernie bezradność, że aż boli...wiesz? a ty...! chcesz sobie to dobrowolnie odebrać...
|
|
 |
|
'śpij. ja będę daleko stąd... tęsknić do twoich rąk.'
|
|
 |
|
I może dobrze , że los nie postawił na nas? / pezet.
|
|
 |
|
Szanse mamy ciągle niezłe. / pezet.
|
|
 |
|
Wiem , tamten czas minął już bezpowrotnie. / pezet.
|
|
 |
|
Przyjdź zanim wszystko minie. / pezet.
|
|
 |
|
Lecz mimo wszystko kocham Cię za przeszłość. / pezet
|
|
 |
|
Ma ten dołek w policzku , który tak bardzo lubię. / peeezet
|
|
 |
|
najfajniej jest gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze.
|
|
|
|