 |
|
Nie ma już rozmów, szeptów, krzyków. Nie rozmawiamy już, przepadliśmy już na zawsze dla siebie nawzajem. / i.need.you
|
|
 |
|
kim jestem? kim jestem tak naprawdę w twoim życiu? wiem, żałośnie brzmi to pytanie, bo odpowiedzi są proste : znajomą, człowiekiem, urozmaiceniem dnia. Pytam więc bezsensownie : kim w twoim życiu jestem? i ile byś płacił kiedy bym znikła jak poranna rosa, jak śnieg latem? gdybym wyszła zostawiając na stole kartkę, że poszłam po sok i nigdy bym nie wróciła? czy byłbyś zły? zawalczyłbyś?
|
|
 |
|
Jesteś osobą, po odejściu której nie zostaną tylko wspomnienia. / i.need.you
|
|
 |
|
może i tak skończymy osobno, a za 20 lat nie będziemy o sobie pamiętać, ale póki co chcę, żebyś był tu ze mną. / czarnycharakter
|
|
 |
|
czuję jak rozbierasz mnie wzrokiem, na szkolnym korytarzu wpatrujesz się we mnie jak w obrazek. wiem, że marzysz o tym, aby podejść i pocałować w usta, objąć w pasie i wyszeptać jakieś czułe słówko do ucha. ale przeraża cię bezbarwna rzeczywistość, nie podejdziesz, nie powiesz marnego 'siema', bo wiesz, że sytuacja cię przerasta. czujesz uczucie pustki, ale wiesz jak jest.
|
|
 |
|
nie musisz być księciem na białym koniu, a ja królewną z długimi złotymi włosami czekającej na ciebie w wierzy. możesz być zwykłym skejtem z deską w ręce, a ja najnormalniejszą dziewczyną na świecie w za dużej bluzie i trampkach. a jak będziesz kochać to zobaczysz we mnie swoją księżniczkę.
|
|
 |
|
uwielbiam dotykać Twoich wiecznie zimnych rąk, patrzeć w Twoje błękitne tęczówki i gładzić dłonią Twój blady policzek. lubię wtulać się w Twój tors i sprawiać, że usmiech na twarzy pojawia się z mojego powodu. kocham nosić Twoje gigantyczne bluzy i siadać Ci na kolanach. wiesz, nigdy nie wymienię Cię na kogoś innego, nigdy.
|
|
 |
|
opuszkami swoich lodowatych palców przejeżdżał po moich plecach. na całym ciele miałam ciarki. wargami lekko muskał moja szyję, a druga dłoń wędrowała na biodro. czułam bicie jego serca, w rytm muzyki, którą włączył zeszło kilka minut wcześniej. do ucha wyszeptał jak bardzo kocha. a ja? ja byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie.
|
|
 |
|
głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni.
|
|
 |
|
- Ile razy będziemy musieli się żegnać? - Przynajmniej tym razem, mamy minutę by zrobić to w odpowiedni sposób. - To nie jest dobry sposób. - To nie jest pożegnanie. To jest... dopóki nie znajdziemy sposobu. Jesteśmy nieśmiertelni, pamiętasz? Znajdziemy właściwy sposób. - Co jeśli nie? Powiedz, że nigdy więcej o mnie nie pomyślisz. Powiedz mi, że zapomnisz o mnie. Powiedz mi, że odchodzisz i będziesz żyć w pełni i szczęśliwie beze mnie. - Będę żyć szczęśliwie bez Ciebie. Zapomnę o wszystkim, co dotyczy Ciebie. I nigdy więcej, nie pomyślę o Tobie. - Aż nie znajdziemy sposobu? - Tak. | TVD
|
|
 |
|
Zobacz, moglibyśmy być jeszcze szczęśliwi / i.need.you
|
|
 |
|
Może ostatni raz gdy patrzę Jej w oczy. Chciałbym powiedzieć Jej jak bardzo Ją kocham, ale prosiła mnie bym dzisiaj nie mówił o tym. Uśmiecha się i ma ten dołek w policzku który tak bardzo lubię i - kurwa mać - jest śliczna! Chyba nie widzi jak w dłoni drży mi zapalniczka,ręce mi się trzęsą... Nie chcę żeby wyszła. Może nie umiem być już ani trochę lepszy, lecz jeśli to nie jest miłość to chyba Bóg jest ślepy. Przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy! Kurwa, co sie z nimi stało? Nie wiem. Kiedy? Chcę Jej powiedzieć, że dla mnie jest najlepsza, zrzucić wszystko z blatu stołu i się pieprzyć, ale spogląda na mnie, nawet sie cofa i nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował i nie chce żebym patrzył tak na nią prosto w oczy, bo nie chce musieć mówić mi że już mnie nie kocha
|
|
|
|