głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika aoyagi

pokruszyłam wysuszone róże. tak  te od Ciebie. pamiętasz? padał deszcz a Ty czekałeś pod moim domem aż wyjdę ... bałeś się zadzwonić  hee .. kochana nieśmiałość . ta radość w moim sercu  ach gdybyś wiedział ... a teraz? teraz to wszystko wydaje się snem ... takim kur.wa nierealnym  że robi mi się niedobrze. bo przecież 'pomyliłeś' łóżka ..

loogiczniee dodano: 28 sierpnia 2014

pokruszyłam wysuszone róże. tak, te od Ciebie. pamiętasz? padał deszcz a Ty czekałeś pod moim domem aż wyjdę ... bałeś się zadzwonić, hee .. kochana nieśmiałość . ta radość w moim sercu, ach gdybyś wiedział ... a teraz? teraz to wszystko wydaje się snem ... takim kur.wa nierealnym, że robi mi się niedobrze. bo przecież 'pomyliłeś' łóżka ..

Rozstali się  powiedział  że to nie ma sensu  mają inne towarzystwo i tak dalej... Była zima  a ona musiała mu udowodnić  że mogą przez to przebrnąć. Pół szkoły wieczorem zbierało się na skwerze w okolicach centrum... Był wieczór. Ona tam była  on też. Zawsze kazał jej ubierać się ciepło  nosić czapkę i szalik. Dbał o nią jak nikt inny. Tego wieczoru specjalnie rozpięła kurtkę i rozwiązała szalik  beztrosko rozmawiając ze znajomymi. Widząc że na nią nie patrzy wciągnęła się w rozmowę zapominając o mrozie. Po chwili poczuła  jak ktoś łapie ją za ramię  odwróciła się. To był on. Zasunął jej kurtkę i poprawił szalik. Złapał ją za podbródek i powiedział z troską:  Nie pamiętasz  co Ci tyle razy powtarzałem  Łobuzie? . Znowu szczęśliwa  znowu poczuła jego słodkie usta  nie czuła mrozu  była bezpieczna.

loogiczniee dodano: 28 sierpnia 2014

Rozstali się, powiedział, że to nie ma sensu, mają inne towarzystwo i tak dalej... Była zima, a ona musiała mu udowodnić, że mogą przez to przebrnąć. Pół szkoły wieczorem zbierało się na skwerze w okolicach centrum... Był wieczór. Ona tam była, on też. Zawsze kazał jej ubierać się ciepło, nosić czapkę i szalik. Dbał o nią jak nikt inny. Tego wieczoru specjalnie rozpięła kurtkę i rozwiązała szalik, beztrosko rozmawiając ze znajomymi. Widząc że na nią nie patrzy wciągnęła się w rozmowę zapominając o mrozie. Po chwili poczuła, jak ktoś łapie ją za ramię, odwróciła się. To był on. Zasunął jej kurtkę i poprawił szalik. Złapał ją za podbródek i powiedział z troską: "Nie pamiętasz, co Ci tyle razy powtarzałem, Łobuzie?". Znowu szczęśliwa, znowu poczuła jego słodkie usta, nie czuła mrozu, była bezpieczna.

Rozwiąż mnie mądrze  bo błądze

red.rose1 dodano: 28 sierpnia 2014

Rozwiąż mnie mądrze, bo błądze

i wtedy powiem ci jak bardzo cię chce  i wszystkie moje tajemnice.

red.rose1 dodano: 28 sierpnia 2014

i wtedy powiem ci jak bardzo cię chce, i wszystkie moje tajemnice.

Odważ się  odważ się  nie daj się zwieść  pozwól odetchnąć mi z ulgą

red.rose1 dodano: 28 sierpnia 2014

Odważ się, odważ się, nie daj się zwieść, pozwól odetchnąć mi z ulgą

Weź mnie za rękę i prowadź w ten swój las..

red.rose1 dodano: 28 sierpnia 2014

Weź mnie za rękę i prowadź w ten swój las..

Czasami trafiasz na książkę  która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością  że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości  dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie  o których nie możesz opowiadać innym  książki tak rzadkie i wyjątkowe  i Twoje  że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą. John Green  Gwiazd naszych wina

bekla dodano: 28 sierpnia 2014

Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie, o których nie możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i Twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą./John Green "Gwiazd naszych wina"

Należy zacisnąć zęby. Podnieść wzrok. Mówić sobie  że jeśli zobaczą  jak płaczesz to ich zaboli  i staniesz się smutkiem w ich życiu  a nie możesz być tylko smutkiem  więc nie będziesz płakać. Trzeba powtarzać sobie to wszystko  patrząc w sufit a potem przełknąć  choć gardło nie za bardzo chce działać  popatrzeć na osobę  która cię kocha i się uśmiechnąć. John Green

bekla dodano: 27 sierpnia 2014

Należy zacisnąć zęby. Podnieść wzrok. Mówić sobie, że jeśli zobaczą, jak płaczesz to ich zaboli, i staniesz się smutkiem w ich życiu, a nie możesz być tylko smutkiem, więc nie będziesz płakać. Trzeba powtarzać sobie to wszystko, patrząc w sufit,a potem przełknąć, choć gardło nie za bardzo chce działać, popatrzeć na osobę, która cię kocha i się uśmiechnąć./John Green

A na pytanie co robisz w życiu? Będę odpowiadać – dostosowuję się do zbiegów okoliczności.

melancolie dodano: 27 sierpnia 2014

A na pytanie co robisz w życiu? Będę odpowiadać – dostosowuję się do zbiegów okoliczności.

Boję się zapytać  co to znaczy  gdy oddychasz.

bekla dodano: 27 sierpnia 2014

Boję się zapytać, co to znaczy, gdy oddychasz.

Sam sobie każdy płacze. Innych gówno twój płacz obchodzi. A zapłacz się choćby na śmierć. Bo i śmierć nikogo już nie obchodzi.

melancolie dodano: 27 sierpnia 2014

Sam sobie każdy płacze. Innych gówno twój płacz obchodzi. A zapłacz się choćby na śmierć. Bo i śmierć nikogo już nie obchodzi.

Każdego dnia naiwnie czekałam aż powie  że mnie kocha. Każdego dnia wypatrywałam go w oknie do późnego wieczora  chciałam z nim rozmawiać  milczeć  być  robić cokolwiek byleby czuć  że jest ktoś na kogo mogę liczyć. Chciałam tylko usłyszeć  że to wszystko jest prawdziwe i przywykłam do oczekiwania na coś dobrego co nie chciało nastąpić. Myślałam że mam przy sobie przyjaciela  ale zostałam potraktowana jak zwykły śmieć i to boli najbardziej. Robiłam co mogłam  ale jemu ciągle było mało  ciągle czegoś brakowało. Wychodziłam z siebie i nie usłyszałam nawet dziękuję. Wiedziałam że jestem mu zbędna  ale nie chciałam o tym myśleć. Miałam nadzieję że wzniecę jeszcze płomień miłości który kiedyś był tak wielki i właśnie dlatego teraz tak cierpię. Pobiegłam za nim za daleko i zapomniałam jak wrócić. bekla

bekla dodano: 27 sierpnia 2014

Każdego dnia naiwnie czekałam aż powie, że mnie kocha. Każdego dnia wypatrywałam go w oknie do późnego wieczora, chciałam z nim rozmawiać, milczeć, być, robić cokolwiek byleby czuć, że jest ktoś na kogo mogę liczyć. Chciałam tylko usłyszeć, że to wszystko jest prawdziwe i przywykłam do oczekiwania na coś dobrego co nie chciało nastąpić. Myślałam że mam przy sobie przyjaciela, ale zostałam potraktowana jak zwykły śmieć i to boli najbardziej. Robiłam co mogłam, ale jemu ciągle było mało, ciągle czegoś brakowało. Wychodziłam z siebie i nie usłyszałam nawet dziękuję. Wiedziałam że jestem mu zbędna, ale nie chciałam o tym myśleć. Miałam nadzieję że wzniecę jeszcze płomień miłości który kiedyś był tak wielki i właśnie dlatego teraz tak cierpię. Pobiegłam za nim za daleko i zapomniałam jak wrócić./bekla

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć