 |
|
Nawet miłości nie trzeba, gdy jest wódka.
|
|
 |
|
Wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę, panienki do zaliczenia, alkohol, znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa, którego w pośpiechu odpaliłam. - po pierwsze, kurwa, jeszcze jedna fajka, to się zajebię ze świadomością, że jest moją winą. - chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem, przełknął ślinę. - po drugie, do chuja, co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko, jak postąpić, żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne, bosko nieciekawe. - wzięłam głęboki oddech, próbując się oddalić. - pogadamy na trzeźwo. - wydobyłam w końcu z siebie, na co pokręcił głową. - może pierdolę od rzeczy, zapewne nic mi się nie składa, no bywa. znasz mnie, żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo.
|
|
 |
|
Zrobiłam sobie kolejny tatuaż. Każdym symbolem staram się udowodnić sama sobie, że jakoś daję radę, że ból nie jest aż taki wyczerpujący... Ale nie ten na skórze... ten umiejscowiony znacznie głębiej, tuż przy duszy...
|
|
 |
|
Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci
|
|
 |
|
Nigdy nie wracaj do miejsc, w których byłeś szczęśliwy.
|
|
 |
|
Zaskocz mnie biciem serca, a zaskoczę Cię melodią która do niego pasuje.
|
|
 |
|
Obudzę się w kolejny ciężki poranek i zapomnę wszystkie gęby poznane.
|
|
 |
|
Jak to jest, że rzucasz słuchawką ze łzami w oczach? Czujesz jak serce pęka Ci na milion kawałków, czujesz jak umierasz, a wraz z upadkiem rodzi się w Tobie coraz większa nienawiść do drugiej osoby, a jednak coś Cię do Niej dalej ciągnie? Coś rwie się w Tobie jakby chciało się z Nią połączyć, coś co nie pozwala Ci odejść, co karzę Ci trwać w miłości, postanowieniach i przyrzeczeniach, które sobie składaliście. Jak to jest, że tych rwących słów rozrywających Ci każdy milimetr ciała wciąż pragniesz, wciąż, wciąż i wciąż, pragniesz bólu, a po chwili wielkiej euforii towarzyszącej zgodzie. Jak to jest?
|
|
 |
|
Nie będzie nas tylko będziemy gdzieś tam w swoich miastach chlać by pamiętać
|
|
 |
|
Pragniemy rzeczy, których nie będziemy mieli.
|
|
 |
|
Ciemne mieszkanie, zero snu, milion łez.
|
|
|
|