głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika anoreex

rozpierdoliliśmy system tą miłością  kocie.

przeprz.sie dodano: 28 grudnia 2011

rozpierdoliliśmy system tą miłością, kocie.

I ♥ dr Hannibal Lecter

przeprz.sie dodano: 28 grudnia 2011

I ♥ dr Hannibal Lecter

mój problem polega na tym  że zbyt angażuję się w to co najbardziej mnie niszczy.

przeprz.sie dodano: 27 grudnia 2011

mój problem polega na tym, że zbyt angażuję się w to co najbardziej mnie niszczy.

  pomaluj to na żółto.   prze pana  nie ja wolę na sraczkowato.   czemu ? na żółto !   żółty jest oczojebny.   uwaga !   w tej jebanej szkole to nawet nic nie można powiedzieć  zaraz uwagi.

przeprz.sie dodano: 27 grudnia 2011

- pomaluj to na żółto. - prze pana, nie ja wolę na sraczkowato. - czemu ? na żółto ! - żółty jest oczojebny. - uwaga ! / w tej jebanej szkole to nawet nic nie można powiedzieć, zaraz uwagi.
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

19:19 ♥

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

19:19 ♥

No i po co pytasz co się dzieje?..I tak tego nie ogarniesz  co najwyżej gdy Ci to powiem odpowiesz mi   aha   .

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

No i po co pytasz co się dzieje?..I tak tego nie ogarniesz, co najwyżej gdy Ci to powiem odpowiesz mi " aha" -.-

Zakochanie. Przed użyciem zapoznaj się z sercem drugiej połówki lub skonsultuj się z rozumem  gdyż każda miłość niewłaściwie zawarta zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

Zakochanie. Przed użyciem zapoznaj się z sercem drugiej połówki lub skonsultuj się z rozumem, gdyż każda miłość niewłaściwie zawarta zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Bądź uroczy dla swoich wrogów  nic ich bardziej nie złości   Carl Orff

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości// Carl Orff

Słowo które nie jest wypowiedziane  jest słowem którego nie można powtórzyć  nie można się go nauczyć ani imitować  póki więc nie otworzą się usta  nie otworzą się rzeki  nie otworzą się rany  nie otworzą się umysły  nie otworzy się raj      Krzysztof Pieczyński

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

Słowo które nie jest wypowiedziane jest słowem którego nie można powtórzyć nie można się go nauczyć ani imitować póki więc nie otworzą się usta nie otworzą się rzeki nie otworzą się rany nie otworzą się umysły nie otworzy się raj // Krzysztof Pieczyński

Bo fizyka to bardzo wazny przedmiot. . Nic mi sie tak w zyciu nie przyda  jak obliczanie sily dosrodkowej ciala poruszajacego sie ruchem jednostajnie przyspieszonym po okregu z przyspieszeniem ''a''   ...

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

Bo fizyka to bardzo wazny przedmiot. . Nic mi sie tak w zyciu nie przyda, jak obliczanie sily dosrodkowej ciala poruszajacego sie ruchem jednostajnie przyspieszonym po okregu z przyspieszeniem ''a'' ;/...

sukces ma wielu ojców porażka jest sierotą

przeprz.sie dodano: 27 grudnia 2011

sukces ma wielu ojców porażka jest sierotą

Siedziałam przed kompem ciesząc się do monitora. Nagle do pokoju wparował brat. 'I tak ma na Ciebie wylane.' Zaśmiał się i klepnął mnie w głowę. 'Jak ja Cię klepnę  to pomylisz walentynki z dniem wszystkich świętych.' Warknęłam i wróciłam do swojego zajęcia. 'Siostra  co ja mam jej kupić? Kwiatki  czy jakiś prezent  czy czekoladki?' Zapytał cicho. Odwróciłam się w jego stronę z oczyma  jak pięciozłotówki. Zaczęłam się zanosić śmiechem. 'Dzięki  kurwa  za taką pomoc.' Wstał  żeby wyjść. 'Nie no  czekaj!' Zawołałam za nim  ale już nie posłuchał. 'No chodź tu  debilu!' Ryknęłam na cały dom. Zobaczyłam jego ryjek wystający zza drzwi. 'Kwiaty  czekoladki  czy prezent?' Ponowił pytanie. 'Kwiatki  czekoladki i prezent.' Rzuciłam stanowczo. 'Zabiję Cię kiedyś  obiecuję.' Łypnął i trzasnął drzwiami. Uwielbiałam  kiedy tak się złościł. Był wtedy całkiem podobny do mnie i na tyle kochany  że po jakiejś godzinie wracał z prośbą o pożyczenie kasy na kwiatki  czekoladki i prezent.

najaranaankaaa dodano: 27 grudnia 2011

Siedziałam przed kompem ciesząc się do monitora. Nagle do pokoju wparował brat. 'I tak ma na Ciebie wylane.' Zaśmiał się i klepnął mnie w głowę. 'Jak ja Cię klepnę, to pomylisz walentynki z dniem wszystkich świętych.' Warknęłam i wróciłam do swojego zajęcia. 'Siostra, co ja mam jej kupić? Kwiatki, czy jakiś prezent, czy czekoladki?' Zapytał cicho. Odwróciłam się w jego stronę z oczyma, jak pięciozłotówki. Zaczęłam się zanosić śmiechem. 'Dzięki, kurwa, za taką pomoc.' Wstał, żeby wyjść. 'Nie no, czekaj!' Zawołałam za nim, ale już nie posłuchał. 'No chodź tu, debilu!' Ryknęłam na cały dom. Zobaczyłam jego ryjek wystający zza drzwi. 'Kwiaty, czekoladki, czy prezent?' Ponowił pytanie. 'Kwiatki, czekoladki i prezent.' Rzuciłam stanowczo. 'Zabiję Cię kiedyś, obiecuję.' Łypnął i trzasnął drzwiami. Uwielbiałam, kiedy tak się złościł. Był wtedy całkiem podobny do mnie i na tyle kochany, że po jakiejś godzinie wracał z prośbą o pożyczenie kasy na kwiatki, czekoladki i prezent.
Autor cytatu: bieegajdziwko

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć