 |
|
Nie pasuje do tego świata. Za dużo w nim miłości /kropeczka
|
|
 |
|
Doprowadził do tego, że ona teraz woli być sama. /kropeczka
|
|
 |
|
Zasypiam z ulgą. Już nie boje się, że kiedy otworze oczy i nastanie nowy dzień ja znów z tęsknoty za Tobą będę umierać. / kropeczka
|
|
 |
|
I nigdy już nikt nie usłyszy ode mnie, że za nim tęsknie. Nie pozwolę by ktoś w jakikolwiek sposób miał nade mną kontrolę. Udowodniłeś, że nie warto / kropeczka
|
|
 |
|
A kiedy zapytali ją o imię chłopaka, który bardzo ją zranił, oraz imię tego, którego bardzo kocha, głos jej się załamał. Dlaczego? Bo bolało ją to, że na te pytania musiała odpowiedzieć tak samo.
|
|
 |
|
Nie chciała się zakochać. Miała niemiłe doświadczenia. Szukała pocieszenia, nic więcej.. Chciała w końcu się pozbierać, miała już tego wszystkiego serdecznie dosyć. I wtedy pojawił się On. Był przy niej zawsze, gdy tego potrzebowała. Rozumieli się bez słów. Powoli, małymi krokami odbudował jej serce. Rozkochał ją w sobie. I odszedł.. Wszystko zaczęło się od nowa.
|
|
 |
|
Ostatnio w książce przeczytałam cytat "stara miłość nie rdzewieje" , nie wiem czemu pierwszą myślą w mojej głowie byłeś ty. Pojawiła się kropla nadziei, że może jeszcze przypomnisz sobie o mnie, kiedy ta panna zacznie mieć cie w dupie. Że po czasie zrozumiesz, że nawet kiedy byłeś z nią kochałeś mnie, tylko mniej o tym myślałeś. Po 5 minutach zrozumiałam, że jestem cholernie naiwna. Tak nigdy nie będzie, przecież ty ją cholernie kochasz.
|
|
 |
|
Są mężczyźni i chuje. Niestety częściej trafiam na tą drugą rasę.
|
|
 |
|
Kiedyś był lajcik, nie było uczuć, zakochania, fajek, okłamywania, piw i chuj wie jeszcze czego.
|
|
 |
|
Biały proszek dziś znów pomoże żyć..
|
|
 |
|
"cały roztrzęsiony wciągnął kolejnego bucha do płuc, wziął łyk piwa powiedział z łzami w oczach- nie powinnaś tak robić, mnie się nie zostawia. skończył pić piwo, roztłukł butelkę, wziął szkło, powoli zadawał sobie ból. odpowiedziała- sory nie chciałam żeby tak wyszło. on na to- sory kurwa? po tylu chwilach razem, Ty mówisz mi sory? ze łzami w oczach, ciał się kolejny raz, nie umiała go powstrzymać. - widzisz tą krew? wiesz że ona kurwa tłoczyla moje serce, by biło dla Ciebie, pamiętasz?-krzyknął. teraz już nie ma nas, moje serce przestaje bić.-powiedział. ale kotku.- odpowiedziała. nie ma już kotka, nie ma już misia i nie ma już mnie.- zaczął uciekać, łzy ograniczały mu widoczność, krwi było coraz mniej, organizm się osłabiał, 50 metrów dalej upadł. chciała podbiec, uratować go nie udało się.. gdy upadł jego ciało zatrzymało się na ulicy, a z drugiej strony nadjeżdżało auto, nie zdążył wyhamować, chłopak zginął."-dla.nie
|
|
 |
|
Pamiętam jak dziś kiedy zobaczyłam wiadomość od Ciebie.Pytałeś co u mnie i czy jestem szczęśliwa.Wiedziałeś,że do niego wróciłam.Byłeś bardzo ciekawy od kiedy to trwa i czy traktuje mnie przyzwoicie.Odpowiadałam zimnymi krótkimi zdaniami.Tak bardzo bolał mnie fakt,że pozwoliłeś na to bym do niego wróciła.Napisałeś,że bardzo mu zazdrościsz.Miałam dość Twoich manipulacji słownych,ale kiedy dodałeś,że powodem zazdrości jest fakt,że on ma przy sobie najcudowniejszą kobiete na świecie oniemiałam.Wróciło wszystko.To zawsze Ty nazywałeś mnie swoją kobietą.Byłam z tego dumna.Wygarnęłam Ci,że to wszystko na własne życzenie.Że to Ty mnie zostawiłeś bez słowa. Tłumaczenie,że sie pogubiłeś nic nie dały.Przecież ja byłam po to by Ci pomóc a nie po to byś ode mnie uciekał.Przyznałeś mi racje i dodałeś,że tak bardzo za mną tęsknisz i że już nigdy nikogo nie pokochasz i bez względu na wszystko będziesz na mnie czekał.Płakałam czytając to wszystko.Ale co miałam odpisać? Przecież byłam z innym/kropeczka
|
|
|
|