 |
|
Mamo. W Twoje urodziny mogę dać Ci tysiąc róż.Najdroższą biżuterię świata i zapas czekoladek na cały rok ale z wiekiem zdaje sobie sprawę, że to wywołuje uśmiech na Twojej twarzy ale nie sprawia, że jesteś szczęśliwsza.W swoje kolejne urodziny jak każdego roku życzysz sobie by Twoi synowie się zmienili - dorośli.Byś nie musiała się w końcu martwić i wylewać daremnych łez.Już nie chcesz odwiedzać nas w szpitalu i za kratami.Wiem Mamo, że przez te dwadzieścia prawie lat mojego życia, każdego dnia szarpie Ci nerwy i zdrowie.Wystawiam na próbę Twoje nerwy.. to ile wytrzymasz.Nie chce Cie Mamo ranić.Jesteś Moją Królową i za Ciebie oddałbym życie dlatego kolejny raz uklęknę przed Tobą i poproszę o wybaczenie.Zmienię się Mamo ale jeszcze nie jestem na to gotowy teraz, dziś czy jutro.Zdmuchniesz jutro świeczki na swoim torcie i znów będziesz miała jedną myśl, która dotyczy nas.Będę przy Tobie zawsze Mamo.Nigdy Cię nie opuszczę. I kraty.. i kilometry nas nie rozdzielą, nigdy! | niby_inny
|
|
 |
|
"pewnie też masz takie chujowe dni jak ja, byle jaki problem, wiadomość, czynności jebie Ci cały dzień. wystarczy do tego chwila ale nigdy się nie dowiesz o co chodzi nigdy. mam ochotę coś zrobić, rozpierdolić coś lub kogoś. powiedzieć całemu światu lub tylko jednej osobie co mnie naprawdę wkurwia, ale nie powiem wszystko będzie spoko. choć już mi to długi czas leży na sercu. wytrzymam, dam radę, to się właśnie nazywa wytrwałość. Kocham Cię."-dla.niej
|
|
 |
|
Słowami też można uderzyć. Nawet silniej niż pięścią.
|
|
 |
|
I jeżeli całujemy się, aż do bólu - jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu - ta sekundowa śmierć jest piękna...
|
|
 |
|
Cześć Mamo. Znów kreślę na białej kartce proste słowa do Ciebie. Mamo dla Ciebie znów walczę i nie poddaje się nawet gdy życie daje mi mocno w kość. Nie jestem dobrym Synem i nigdy nim nie byłem. Dziękuje Ci kolejny raz za zasady, które mi wpajałaś od dziecka. To dzięki Tobie żyje i stąpam po tej ziemi. To dzięki Tobie rozwijam swoje talenty i potrafię uwierzyć w miłość - zawsze dawałaś mi jej najwięcej. Zawsze Mamo wspierałaś mnie w najtrudniejszych chwilach mojego życia i nigdy nie zdołam Ci się za to odpłacić. Nie chcę znów zostawiać Cie samej.. zapłakanej w mieszkaniu ale wiesz Mamo, że muszę wyjść. Wiesz to, że muszę znów zawalczyć o swoją drużynę, a jak zajdzie potrzeba za brata oddam życie. Wpajałaś mi zawszę wiarę w Boga - modlę się do niego każdego dnia ale On mnie nie słucha. Milczy. Jest głuchy na moje prośby. To Ty bierzesz mnie za rękę i pomagasz wstać kiedy upadam. Jesteś dla mnie najważniejsza, a Twój portret na ramieniu najważniejszy z tatuaży. Kocham Cie. | niby_inny
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że nie mogę istnieć. Zgubiłam się na drodze do życia. Co było wcześniej? Kawałek dzieciństwa, wolno – nie wolno, zakazy, nakazy. I wielki bunt. I całkowita przegrana. A w końcu triumf dorosłych: „a nie mówiłem?” Pozostał zapach sal szpitalnych, twarze chorych psychicznie i nienawiść do świata, ludzi, życia. I chęć samounicestwienia.
|
|
 |
|
Ufam . Płaczę . Wybaczam i to mnie zabija .
|
|
 |
|
Miałem kumpla chyba nawet przyjaciela, dziś gdy widzę jego pysk to centralnie chuj mnie strzela..
|
|
 |
|
"obudziłem się a w głowie nadal Twoja osoba,"-dla.niej
|
|
 |
|
moim jedynym ukojeniem jest spanie. kiedy śpię nie jestem smutna, nie jestem zła, nie jestem samotna, jestem niczym.
|
|
 |
|
Piękno to nie wygląd, piękno to charakter.
|
|
 |
|
Beznadziejnie zasypiać jest wraz z kończącym dwudziesto cztero godzinną dekadę miastem zamiast przy biciu twojego serca i powoli polegających w walce ze zmęczeniem powiekach przysłaniających błękitne powieki,piękniejsze barwą od księżyca.Kurewskie uczucie kiedy po przebudzeniu przewracam się na bok i dotykam twarzą przeciwną połowę,całkiem zimną i pustą,nie czuję na dłoni delikatnego ciała i nie przesuwam palców po kosmykach twoich włosów,zamiast tego?Nie mogę wrócić do snu,wybijając się z rytmu zapalam papierosa i siadam na łóżku,spędzam tak pół nocy z odpalonym papierosem nie mając świadomości,że śpisz obok i nie powinienem cię truć.To absurdalne kiedy wracam do domu po nagraniu i nie wita mnie nawet pies,którego zresztą nie mam,bo pewnie byłby zaniedbany tak jak Ty,przez ciągły zamęt i pogoń w moim życiu,w którym sam dawno zgubiłem gdzieś prawdziwe oblicze i ciężko kochanie jest żyć bez Ciebie,chociaż mając Cię myślałem,że to żadna różnica mieć czy nie mieć.
|
|
|
|