 |
|
pamietam jak lezalam obok niego na łóżku, wtulając się w niego. Jak czułam pod prawym uchem jak bije jego serce, lewą ręką smerając go po brzuszku. A on bawił sie moimi włosami i calował w czoło co chwila łaskocząc i tak słodko się przy tym uśmiechał. A później ? Później mi to wszystko odebrał, wyszarpał to całe szczęście, to wszystko dlaczego żyłam. /kokaiina
|
|
 |
|
i pękło mi serce zupełnie tak jakby nigdy nie było pęknięte
|
|
 |
|
Pochylasz głowę i po prostu to znosisz, tak mija czas.
|
|
 |
|
Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, żebym mogła zrozumieć mężczyznę. O miłość, bym mogła mu przebaczyć. O cierpliwość, bym mogła znieść jego humory. Nie proszę Cię o siłę, bo bym go zajebała
|
|
 |
|
- Co byś dała za jego ciało ? - Szczerze ? - Tak. - To nic, ale za jego serce oddałabym wszystko.
|
|
 |
|
Jesteś tak blisko, a tak daleko..
|
|
 |
|
jeśli nie ma "po co", to może warto "mimo wszystko"?
|
|
 |
|
Najbardziej bolą wspomnienia, którymi dławię się każdego wieczoru. Nie, nie te nieprzyjemne. Tylko te najlepsze. Właśnie te bolą najbardziej. Bo najgorsza jest świadomość, ze minęło coś pięknego, co może już nie będzie miało szansy się powtórzyć
|
|
 |
|
szacunek za szacunek. chamstwo za chamstwo. proste.
|
|
 |
|
Zniknij z mojego życia raz na zawsze, albo wróć do mnie i zamknij ten koszmarny rozdział bez Ciebie. Nie masz pojęcia ile kosztuje mnie każdy oddech. Jak bezsensowne jest bicie mojego serca, żyjąc ze świadomością, że Twoje dla mnie nie bije. Jak bezsensowny jest każdy dzień, kiedy patrzę na Ciebie, jesteś na wyciągnięcię ręki, a jednak nie przy mnie, nie dla mnie. / kokaiina
|
|
 |
|
I znów milczysz i pewnie odezwiesz się znów kiedy zdolam to wszystko jakoś poukładać. /kokaiina
|
|
|
|