 |
|
Chodź ze mną, potrafię Ci pomoc, sprawić, że przestanie boleć, chodź, zaufaj mi, kocham Cię, gdybyś tylko wiedział jak bardzo, to pewnie popierdoliłoby Ci się od tego w głowie, chodź, nigdy Cię nie skrzywdzę, nikt nigdy nie będzie tak wspaniały, wiem, banalne, ale przecież tak mało ludzi potrafi tak naprawdę kochać, bez brudu i syfu świata, dla większości miłość to destrukcja, a nie, wcale nie, więc chodź, pozwól sobie pokazać.
|
|
 |
|
Wiesz, na początku nie wyobrażałam sobie dnia bez Twojego kocham Cię i mojej odpowiedzi, że ja kocham mocniej. Potem coś pękło i słysząc to, odkładałam słuchawkę, chociaż po minucie dzwoniłam stwierdzając, że nie zasnę jeśli Ci tego nie powiem. A teraz? Teraz już sama nie wiem. Teraz jestem taka zraniona, że nawet jeśli chcę Ci to mówić, to nie potrafię, bo za każdym razem przypominam sobie, że pomimo mojej miłości tak strasznie potrafiłeś mnie zawieść, więc wynika z tego, że te marne dwa słowa niczego nie zmieniają./esperer
|
|
 |
|
Ludzie ranią tak mocno jak ich kochasz./esperer
|
|
 |
|
W tym jesteśmy najlepsi, pakujemy się w bezsensowne związki, których potem nie jesteśmy w stanie skończyć, zbyt przyzwyczajeni jesteśmy, ale to nie miłość, to niemiłość, przecież doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.
|
|
 |
|
Mamo, kocham skurwysyna. Wiem, że chciałaś dla mnie księcia z bajki, ja też o tym marzyłam, ale mamusiu, cóż, mam tylko tego dupka./esperer
|
|
 |
|
I co z tego, że się upijamy i imprezujemy do upadłego? Co z tego, że często mamy urwany film? Co z tego, że w portfelu obok hajsu na ziele, nosimy przepaloną lufkę? Co z tego, że jesteśmy tak kurewsko zepsuci? Co z tego? Jesteśmy młodzi, wolni i mamy tak cholernie porysowane serca./esperer
|
|
 |
|
Wyrośniesz z ssania kciuka przed snem, z pluszaków, z dobranocek i wiary w to, że pod Twoim łóżkiem kryją się potwory. Wyrośniesz z dziecinnych problemów, tylko po to,żeby wpierdolić się w nowe, które w przeciwieństwie do starych, porysują Ci tak serce,że będziesz wyć z bólu./esperer
|
|
 |
|
Możesz po prostu odebrać telefon i powiedzieć mi gdzie jesteś, czemu tak daleko ode mnie? /esperer
|
|
 |
|
Jestem o krok, o oddech, o dotyk, o uśmiech, od całkowitego zatracenia się w tobie, a przecież jeszcze niedawno nawet nie wiedziałam, że istniejesz.
|
|
 |
|
Ludzie zapomnieli dokąd idą tym bardziej skąd przyszli.
Zanikają wartości ludzie toczą ciągły wyścig.
|
|
 |
|
I kolejny wieczór siedzę na parapecie słuchając smętnego 'Stay' - Rihanny. Pamiętam, gdy wyśmiałam Cię jadąc z Tobą samochodem i nagle z Twojej playlisty poleciał właśnie ten numer. Gdy dopalam kolejnego papierosa, ksztusząc się łzami i dymem jednocześnie przypominam sobie każde sceny z naszego wspólnego życia. Wiesz, zdążyłam chyba do Ciebie coś poczuć, wiem, to jest dziwne. Czuć coś do takiego skurwiela, cóż, serce nie wybiera. Przykro mi widzieć, że jesteś dostępny i nie piszesz, przykro mi widzieć Cię na mieście z kumplami a Ty udajesz, że mnie nie widzisz. Przykro mi też z tego względu, że to Ty nagle odszedłeś, a ja tak bardzo Ciebie potrzebuje. Brak mi Twoich brązowych tęczówek tak radośnie śmiejących się na mój widok, teraz widzę tam tylko pogardę. Wiesz, że chciałabym się przytulić do Twoich silnych ramion, zawsze tam czułam się bezpieczna, pomimo tego, że nie jestem kruszyną. Zawsze dawałam sobie radę sama, aż do momentu spotkania z Toba, uzależniłeś? Zdecydowanie.
|
|
|
|