 |
|
słuchaj mała, może i Ty należysz do Niego, ale On należy do mnie i w tym przypadku to ja mam przewagę. / babels
|
|
 |
|
uwielbiam ten stan, gdy z góry któregoś zlewam, a on nadal się stara. / babels
|
|
 |
|
a gdyby był przedmiot z wiedzy o Tobie, to otrzymałabym na koniec ocenie niedostateczną. Nie dlatego, że nic o Tobie nie wiem, bo jest wręcz przeciwnie, ale jakoś dalej nie mam odwagi mówić o Tobie. / babels
|
|
 |
|
to już trzecia zima bez Ciebie / babels
|
|
 |
|
ZIMO, ZIMO, WYPIERDALAJ !
|
|
 |
|
i jedyne na co teraz mam ochotę, to powiedzieć : ja pierdolę. / babels
|
|
 |
|
przejechałam się na tobie już nie raz , więc nie mów , że tym razem będzie inaczej
|
|
 |
|
leżała na łóżku , żując gumę i rozmyślała , jakby to było , gdyby nie poznał tej szmaty .
|
|
 |
|
padłam na łóżko i przytuliłam swojego ulubionego misia . pachniał tobą . wszystko stanęło mi przed oczami . to jak mi go kupiłeś na festynie , jak chciałeś bym go nazwała Berenika , bo miałeś taki kaprys , to jak codziennie gdy wracaliśmy ze szkoły , pierwsze co robiłeś to brałeś go i przytulałeś . wyglądałeś wtedy jak pięciolatek , na punkcie którego już dawno zwariowałam . i znowu łzy . - pieprzona berenika . - pomyślałam . poszłam kulturalnie do łazienki i wrzuciłam ją do pralki . - nie masz prawa nim pachnieć , rozumiesz ? - w głosie wrogość , w oczach łzy .
|
|
 |
|
mimo , że było po 21 , błąkałam się po parku w spodniach z dresu i cieńkim podkoszulku . może lepiej by było gdybym zachorowała . nie musiałabym chodzić do szkoły i codziennie cię oglądać , nie musiałabym dbać o swój wygląd , żeby nie zawieść przyjaciela , który się tak o mnie martwi . dzisiaj miałam wylane na wszystkich i na wszystko . liczyło się to , że nas już nie ma . wiedziałam , że rozstania bolą , przecież przeszłam to nie raz . ale ten ból był inny od tamtych - taki cholernie nieznośny . przede mną kilka typów , palących fajki . byłam zbyt blisko , żeby zawrócić . chętnie teraz zadzwoniłabym do ciebie . mogłam jeszcze zadzwonić do przyjaciela , ale wolałam sie nie narażać na ostrą opieprz . przeszłam szybko obok nich . - eej mała , co ci tak spieszno ? zajaraj z nami ! - pijackie śmiechy . pierdole - wyszeptałam i zatrzymałam się . spojrzałam gościowi w oczy - odpieprz sie . - powiedziałam przez zaciśnięte zęby i poszłam dalej .
|
|
 |
|
daj mi tylko szanse . nasza miłość będzie tak niezwykła , że w hoollwood będą o niej kręcić filmy . przetrwamy wszystko wiesz ? inni nam mogą jedynie zazdrościć . tylko w nas uwierz ,
|
|
 |
|
byłabym w stanie pobiec teraz do ciebie , mocno się przytulić i powiedzieć : wybaczam ci to . wybaczam ci ten cholerny błąd . wybaczam wybaczam wybaczam . tylko proszę cię bądź . i w sumie mogłabym to zrobić . tyle , że przyjaciel , który próbuje uratować choć resztki mojej godności mi na to nie pozwala .
|
|
|
|