 |
|
czasami trzeba oszukać samego siebie, aby mniej bolało .
|
|
 |
|
po poznaniu Ciebie, słowo kocham nabrało dla mnie całkiem innego znaczenia. patrzę na tę całą miłość z całkiem innej strony. w najgorszych momentach kładę sie na ziemi, z Twoim zdjęciem w reku, zamykam oczy, i widzę nas, razem. miliony myśli przewijają mi się przez głowę, krążą te, o których może nawet nie chciałabym mysleć, są też i te radosne, które dają mi siłe do tego, zeby dalej pomimo tego co sie dzieje, cieszyć się życiem. jesteś wszystkim, i mogę to wykrzyczeć, przeciwko każdemu z osobna.
|
|
 |
|
ostatnio duzo płaczę, to chyba przez brak Ciebie, Mamo.
|
|
 |
|
mając zamknięte oczy wytężałam bardziej wszystkie inne zmysły. nachylał się ku mnie na tyle, że Jego oddech delikatnie drażnił mnie po policzku. szeptał. "powtarzałam" Jego słowa, ruszając jedynie wargami. czułam jak lekko muska palcami moje usta, czytając z nich wszystko. - uwielbiam Cię... - powiedział, a ja posłusznie powtórzyłam, jednocześnie wyczuwając jak Jego oddech staje się nierównomierny. - nie powtarzaj: nie zasłużyłem na Ciebie, a Ty zasłużyłaś na wiele więcej. - dziwnie byłoby mieć więcej niż wszystko - "odparłam". Jego wargi, przylegające teraz do mojego ucha, wygięły się w uśmiechu.
|
|
 |
|
zamknął pole widzenia swoją osobą. zasłonił tą stronę do której moje oczy odbiegały najbardziej. nie zauważając nawet tego, jak zmiękły mi kolana i zadrżały wargi, pojawił się z uśmiechem i przywrócił gorzką myśl, iż jest jedyną osobą, która zdoła odciąć mnie na dobre od przeszłości, nie da zapomnieć, lecz pozwoli żyć normalnie, pamiętając.
|
|
 |
|
chciałabym mieć takiego męża jak ty, ale pozwól że zmieniłabym kilka rzeczy
|
|
 |
|
powiedziałam "wiesz czego się boję? boję się tego, że kiedyś znajdziesz sobie dziewczynę i tak po prostu odejdziesz" po chwili ciszy usłyszałam "nie masz się czego bać, przyjaciele nigdy nie odchodzą" [E&E]
|
|
 |
|
po co udawać kogoś kim się nie jest? może dla szpanu? wyobraź sobie, że od tak dla szpanu udajesz lekarza, musisz uratować czyjeś życie, w sumie nie musisz ale to twoja praca. ludzie są tak fałszywi, są takimi dobrymi aktorami, że uratują to życie leżące na stole operacyjnym, będą dalej tkwić w kłamstwie, ale są ludzie którzy udają zbyt słabo, nie dają sobie rady, człowiek umiera. i co zrobisz teraz? dalej będziesz udawać? sądzę, że nie dasz rady ale możesz próbować, możesz stracić następnego i następnego aż dojdziesz do wniosku, że to już nie ma sensu ale będzie już stanowczo za późno..
|
|
 |
|
gdyby każdy z nas zebrał w sobie tyle siły, by powiedzieć innym jak ważne jest to że są, na świecie byłoby o wiele łatwiej.
|
|
 |
|
pierdole te wszystkie fałszywe mordy co łażą po tym świecie. Bóg powala im żyć i niszczyć wszystko co piękne, pozwala im niszczyć świat i innych, a zabiera życie tym którzy byli dla nas wszystkim, dawali światło dniom i nadzieję na każde lepsze jutro.
|
|
 |
|
Szczęście to radość z nowego dnia, bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc
|
|
|
|