 |
|
''Jest śliczna, tak bardzo, że mnie zatyka, jest pięknie pijana, jak wróżka, z nosa i ust wylatują jej różowe bańki, w oczach ma elektryczne wyładowania. Odrzuca włosy do tyłu, odetnijcie mi rękę, wyrwijcie zęby, ale ona robi to jak kobieta, która za pięć minut będzie się kochać.''
|
|
 |
|
''Wtula się we mnie, bo jednak ją pokonałem, bo jednak poweru tej zamkniętej w nieletnim kośćcu cyber-inteligencji starczyło tylko na parę dni; bo zostałem jednak mianowany na opiekuna. Wtula się we mnie, bo już nigdy więcej mnie nie oszuka. Wtula się, bo już nigdy więcej nie będzie przy mnie dodawała sobie centymetrów do realnego wzrostu. Wtula się, bo zaakceptowała swoją rolę. Która przecież i tak jest ogromna. Wtula się, bo w końcu zrozumiała, co to znaczy, że ktoś mógłby za nią dać się publicznie rozstrzelać.''
|
|
 |
|
''Jestem porządna i wstydliwa. Porządnie się
pieprzę i wstydzę się odmówić..''
|
|
 |
|
dooooooooo dupy i ch*j w oko bo w dupeeeee za dobrze !
chciałabym ogarniać tak, jak nie ogarniam -.-
|
|
 |
|
jeśli to jednak start choć nie umiem myśleć o jutrze,
wiem że jutro też chcę budząc się widzieć Twój uśmiech.
choć pewnie łóżko będzie puste, serce pełne
całuję twoje zdjęcie
|
|
 |
|
Mimo wszystko 3g to najcudowniejsza klasa pod słońcem. Ani się nie obejrzysz jak przez całą klasę dotrze do Ciebie kapsel tymbarka z napisem " Uśmiech! "
|
|
 |
|
Pamiętaj, za nic w świecie nie oddawaj osoby na której widok mocniej bije serce.
|
|
 |
|
Brakuje Ci tylko jednej osoby, a wydaję się jakby nikogo nie było.
|
|
 |
|
''Chcę się z tobą kochać, mała. Jesteś ładna. Masz śliczne usta. Drobny, lekko zadarty nos. Pięknie smukłe ciało. Nie chude i wygłodzone. Smukłe, gładkie, białe. Chcę cię zaczarować. Kochać się z tobą tak, jakbym miał cię ochronić i wyleczyć. Wdmuchać ci do ust wieczność. Wiesz, to jest to coś w seksie, z czego zdaje sobie sprawę może jedna setna procenta osób - to jest tak, że chcę cię mieć, chcę, żebyś miała mnie i chcę, żebyśmy byli wspólnie święci - jakby ktoś zlutował nas w jeden stop. ''
|
|
 |
|
''Ślicznie pachnie. Biorę ją do siebie. Coraz bliżej. Pssssyt. Całuję ją. Powoli. Drobnie. W drobne usta. Wyrywam drobinki smaku. Smakuje jak krem. Nie chcę już wywalać z siebie jej języka, myć po nim zębów, chcę, żeby ten język wlazł mi w przełyk, aż do żołądka, i odkaził duszę. Bliżej. Jeszcze. Ona mnie całuje po zaroście, w którym podobno są feromony, a na pewno piwo, bo chyba nie trafiałem sobie do ust. Teraz trafiam. Czyste i brudne. Ładne i brzydkie. Młode i stare. Drobne i grube. Proporcjonalne i rozlane. Silne i słabe. Ona trafia. Już nic nie ma. Supły żył. Pętle mięśni. Mlaskanie powiek. Pierdolnięte i pierdolnięte. Trzymaj zamknięte. Po co Ci oczy. Język do języka, cienki i gruby język, świeży i nieświeży, cieniutki i ostry, gruby i nasączony. Kontra, versus, plus i minus. Mam ją, mam ją.
Nie puszczę. Nie wypuszczę jej nigdy. Mam ją.''
|
|
 |
|
Uwielbiała na niego patrzeć. To właśnie w jego oczach widziała przyszłość.
|
|
 |
|
kawa musi być mocna, lato gorące, prysznic zimny, 'kocham cię' szczere,
a Ty, obok mnie.
|
|
|
|