 |
|
często wraca do mnie przeszłość w przebłyskach,bo kiedy nie znam jutra to chcę ją odzyskać.
|
|
 |
|
kiedyś wolni zawsze mieliśmy się z czego cieszyć,dziś zniknęły z naszej twarzy beztroskie uśmiechy.
|
|
 |
|
odlećmy myślami, dziś w tamte czasy, do tamtych dni które dobrze znamy.
|
|
 |
|
zmienne nastroje,dziwne nastroje,nic się nie martw świat bez kłopotów jest nic nie wart.
|
|
 |
|
nie potrzebuje kłamstw by Ci udowodnić to , co naprawde czuje , nie potrzebuje łez by udowodnić Ci , że za tobą tęsknie , Nie potrzebuje tapety na ryju ani wielkiej dupy, by stać się dla ciebie kimś wyjątkowym ,Nie potrzebuje miłości , tylko świadomości że przy mnie poprostu jesteś ...
|
|
 |
|
Może i teraz się obudziłam i wreście zauważyłam jaki z ciebie dupek ale wiem że za to ty nigdy się nie obudzisz i nie zauważysz jaka ze mnie kobieta , bo ja w przeciwieństwie do ciebie mam szacunek do życia i do samej siebie i nie potrzebuje ludzi którzy będą patrzeć i będą pierdolić plotki bo moge Ci to powiedzieć prosto w oczy o kazdej porze dnia i nocy , bo właśnie tym się różnimy tchórzu zapamiętaj to .
|
|
 |
|
Nie bądz dla mnie słońcem , bądz księżycem rozjaśnij moją ciemną przestrzeń w sercu , nie bądz wodą , bądz ogniem , rozpal we mnie to co najlepsze , nie bądz wiatrem , bądz ziemią , by na samym końcu mieli gdzie mnie pochować bo z takim wariatem jak ty to życie jest na bank krótsze . : )
|
|
 |
|
nie żyje dla szpanu żyje tylko po to by wkońcu znów poczuć co to życie bo może i teraz nie mam na to siły ale wiem że będzie lepiej a wiesz czemu ? bo ciebie nie ma ale pozostawiłes po sobie coś co nazywam światłem w tunelu i nie chodzi mi teraz o żadną nadzieje ani miłość ... zapomniałeś wziąść tego wielkiego lizaka którego dostałam od ciebie rok temu w walentynki < 3 .
|
|
 |
|
''Stłukłam lustro, ale to dobry znak. Miałam być nieszczęśliwa całe życie, a to tylko 7 lat.''
|
|
 |
|
Wyszedł i zamknął drzwi. Tak łatwo było nazwać tą noc jednorazową. Popatrzył na zegarek. Dochodziła 5 rano. Zatrzymał się. Przez jego ciało przeszedł dreszcz. Gdzieś w głębi poczuł dziwne uczucie pustki. Żal? Jakaś cicha pretensja? Wyszukał w kieszeni papierosy. Zapalił jednego. Wraz z dymem uciekł niepokój jaki w nim zagościł. Nie oglądnął się już za siebie. Jednorazowe 'kocham' straciło teraz swe znaczenie.
|
|
 |
|
Oderwała bym się od tej szarej rzeczywistości i poszła do moich snów
|
|
|
|