 |
|
nie miałem pojęcia ile mam do odsiedzenia, pierdolony system prześladuje nas. potrzebowałem Twego uczucia nie jeden raz, ode mnie kotku miałaś całe serce, to jest chore, dlaczego go nie chcesz ? / Dawidzior.
|
|
 |
|
życie się sypie, kiedy ktoś kogo pragniesz, zostawia Cię w chuj kiedy Ty jesteś na dnie. / Dawidzior.
|
|
 |
|
znowu smutek ogarnia, rzeczywistość dupy dała. / Bonus Rpk.
|
|
 |
|
bagno sprowadza na dno, więc uważaj na siebie. / Bonus Rpk.
|
|
 |
|
Ci, którzy tracą siłę, z reguły przegrywają, a wygrywają Ci, co się nie podają, tak. / Bonus Rpk.
|
|
 |
|
nie potrafię zrozumieć na czym to jest oparte.ziomek zjeżdża na parter, goni krople jak smok, wpierdolony po uszy, mija kolejny rok. drugi w obronie własnej przekosował chłopaka, dragi, wóda, esperal go skazały na lata. trzeci zachowuje się jak zwykła szmata, nie ma w sobie zasad, w oczach kurestwo, kasa. / Bonus Rpk
|
|
 |
|
kiedyś się spotkamy, coś nagramy jako święci.Ty w niebie, ja na ziemi - czuwaj nade mną bratku. / Bonus Rpk.
|
|
 |
|
jeszcze jakiś czas temu nie miałam czasu usiąść i na spokojnie pomyśleć o problemach. nie było chwili, bym miała możliwość pobycia z samą sobą. często wychodziłam z domu, rozmawiałam przez telefon, zapraszałam znajomych do siebie lub odwrotnie. a teraz, zadręczam się wszystkim częściej. nie dlatego, że znalazłam na to czas. po prostu odeszli ludzie, którzy mieli być na zawsze. zostawili mnie Ci, którzy śmiali się nazwać przyjaciółmi. [ yezoo ]
|
|
 |
|
kiedyś przychodzi taki moment, że życie przestaje Nam być potrzebne. nie dostrzegamy już tego piękna, co kiedyś. nie ma przy Nas już tych samych osób. świat wydaje się być bez celu i pozbawiony najmniejszego sensu istnienia. każde miejsce staje się puste. bliscy ludzie zmienili się. a My? zrozumieliśmy, że przeszłość nigdy nie wraca, a świat nie pięknieje. [ yezoo ]
|
|
 |
|
są takie dni, kiedy chcę to wszystko pierdolnąć i najzwyczajnie na świecie odejść do Ciebie, ale nie. nie mogę, obietnica to obietnica. pamiętam, jak jeszcze na małe paluszki to sobie obiecaliśmy. nie mogę Cię zawieść, po prostu nie mogę. /wildnes.
|
|
 |
|
w piątek są Twoje kolejne urodziny. urodziny, które już nie obchodzisz z nami wszystkimi. tylko gdzieś tam w chuj wysoko. jak co roku przyjdę do Ciebie na cmentarz, i wyjdę o równej 00:00. wszystko by było pięknie, ale nie jest, bo Ciebie nie ma, tęsknię za Tobą cholernie mocno, chcę już być tam u góry z Tobą, ale nie mogę. nie mogę, bo obiecałam Ci jako mała dziewczynka, że będę miała zajebiste życie, że dam sobie radę. mimo, że jest teraz inaczej, zrobię to nawet jeśli bym miała stanąć na rzęsach, to to zrobię. /wildnes.
|
|
 |
|
Zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić, patrząc ludziom w oczy.
|
|
|
|