  |
|
` W dupie już mam tą muzykę, przecież mówisz mi, że to jest złe. Sam już chyba tak myślę, nie wiem wiesz? Mam już dosyć tej ciszy. Jeszcze wczoraj myślałem, że tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chce.
Mam już dosyć tej ciszy. W sumie w dupie mam czy to ktoś usłyszy bo każdy kogo znam gówno o mnie wie. Mam już dosyć tych rad, mam już dosyć tych ścian. W sumie już nie czuje, że rozumiesz mnie. Mam już dosyć tych miejsc, tego, że muszę tkwić w tym, być tu. Nie tego chcę, to nie jestem ja
nie tego chce. Oni przed chwilą poszli, a butelki są puste. A ja chce więcej, więcej, więcej wiesz? Kurwa mać nie tego chcę. / Pezet
|
|
  |
|
` żyję tutaj już kilkanaście lat. Budzę się codziennie rano wykonując każdą czynność, monotonnie jak co każde, takie samo rano. I żyję tym jednokolorowym życiem tylko po to, żeby na starość umrzeć i w szpitalu kiedy już nie będą chcieli mnie leczyć bo stwierdzą, że im się to nie opłaca, pomyśleć jakie to życie było pokurwione./ abstractiions.
|
|
  |
|
` nasze życia to już nie ja i Ty, połączona idealność. Każde z nas poszło inną drogą, każde z nas rozjebało sobie życie, każde z nas czymś innym. Ty żegnając się ze mną, poszedłeś po przejrzyste woreczki zapełnione czymś czego tak cholernie nienawidziłam. Ja czując Twoją bliskość po raz ostatni, udałam się po butelkę czystej. I to rozstanie nie bolałoby tak bardzo, gdyby nie fakt iż wszystko by było dobrze. Wszystko gdyby nie te Twoje zasrane dragi. / abstractiions.
|
|
 |
|
W głowie utkwiło jej tylko jedno, krótkie zdanie, które powtarzała w myślach i które rozbrzmiewało jak echo w każdej komórce jej ciała. " To już koniec, przepraszam". Analizując je słowo po słowie, literka po literce czuła jak każda kolejna łza spływająca po jej policzku zadaje ranę przypominającą przeciągnięcie drutem kolczastym po delikatnej skórze. Nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa. Głos uwiązł jej w gardle, nie mogła złapać normalnego oddechu. Każde drganie powietrza sprawiało jej ból. Kiedy próbował jej dotknąć czuła jakgdyby ktoś przypalał ją papierosem. W momencie gdy odzyskała czucie w nogach odwróciła się bez słowa , serca waliło jej jak młotem a każdy krok sprawiał jej ogromne trudności.. W jej głowie panował totalny chaos.
|
|
  |
|
` miłość? chyba raczej nie. Nawet jeśli przyszedł by ten cały "mój ideał" ze wszystkim co najlepsze i miałabym gwarancję, że będzie mnie kochał to na prawdę nie. Raz już pokochałam na prawdę szczerze i nie widzę w tym nic pięknego. Nic co mogłoby mi przynieść cokolwiek więcej niż ból i cierpienie. Miłość wcale nie jest taka fajna jak każdy ją opisuje. Bynajmniej ja tego nie czuję. / abstractiions.
|
|
 |
|
Dziękuję, że mam najlepszego chłopaka na świecie, za to, że mi wybacza wszystko, jest obok, pociesza kiedy mówię mu o Niej. Jest idealny, przysięgam.
|
|
  |
|
` odkąd Cię poznałam, cały mój świat obrócił się o 180 stopni. Z początku nawet wydawało mi się, że wyszło na lepsze. Dziś jednak chcę powrócić do tego co było kiedyś, nie cierpiałam. / abstractiions.
|
|
  |
|
` pusto bez Ciebie. Konsekwentnie usuwam Cię z mojego życia, tęskniąc coraz mocniej. Wiem wiem, tak muszę. Każdy powtarza mi to w kółko i że niby bez Ciebie ma być lepiej. Niszczyłeś mnie psychicznie, a teraz niszczę sama siebie, czuję się jakbym była na jakimś kurwa odwyku. Mam cierpliwość, nie piszę, nie dzwonię, nie próbuję do Ciebie wrócić. Wciąż wierzę, że moje życie się przez to polepszy, ale coraz częściej tracę nadzieje bo po prostu Cię kocham. / abstractiions.
|
|
 |
|
Wiesz.. zamykam oczy i widzę Ciebie śmiejącego się jak zawsze. Pamiętasz jak działał na mnie Twój uśmiech ? Jak potrafiłeś poprawić mi humor jesdnym spojrzeniem ? Pamiętasz, że nie zawsze było idealnie ale to właśnie było piękne. Pomimo wszystkich przeszkód, które między nami stały, pomimo moich "humorów" byłeś przy mnie. Brakuje mi Twojego głosu. Uwielbiałam gdy zmieniałeś go by mnie rozbawić . Byłeś przy tym taki słodki. Brakuje mi Twojego optymizmu. Kiedy wszystko się waliło a Ty ze spokojem mówiłeś , że przecież to nie koniec świata i że damy radę . Wierzyłam, nadal wierzę. Więrzę w nas bez względu na to gdzie teraz jesteś i co robisz. Wierzę, że może być lepiej .
|
|
  |
|
` zostaw mnie, proszę. Nie wyrządzaj mi więcej krzywd. Nie wydrapuj kłamstwami kolejnych ran w sercu. Jeśli tak bardzo chcesz to zajmuj się swoim zaćpanym życiem i nie próbuj po kolejnej kresce wmawiać mi, że to ja jestem najważniejsza. Przecież te wszystkie słowa przychodzą Ci z taką lekkością, łatwością więc po prostu powiedz, że nic nie znaczyłam, byłam chwilówką i już Ci przeszło. Nie wysyłaj mi smsów co jakieś dwa tygodnie z treścią przepełnioną kłamstwami o uczuciach i rzekomych łzach na Twojej twarzy, która tak konsekwentnie pojawia się w ciemnym pokoju, wieczorami. Pozwól mi na robienie jednej kawy, tak aby w myślach nie huczał mi fakt, iż zawsze pierwszą czynnością jaką robisz po wstaniu z łóżka to sięgnięcie po kubek i wsypanie tego aromatycznego proszku. Kurwa tak dużo o Tobie wiem, że aż sama się tego boję. / abstractiions.
|
|
|
|