  |
|
` niedawno stara znajoma zapytała mnie czy jeszcze coś dla mnie znaczysz, czy nadal to trwa. Odpowiedziałam krótkim "nie", czując jak serce kruszy mi się w środku, a gardło ściska struny głosowe. / abstractiions.
|
|
 |
|
Dobrze widziała jak mnie zranić, w który czuły punkt uderzyć i robiła to na moich oczach. A ja stałam bezczynnie, wiedząc, że nigdy mi nie wybaczy.
|
|
 |
|
Gdybyś mnie zabiła, mniej by bolało.
|
|
  |
|
` a co jeśli znów wrócisz? Przecież w końcu jakoś sobie radzę. Co będzie w momencie dźwięku smsa, kiedy ekran komórki przy nadawcy wyświetli Twoje imię? A jak zobaczę Cię na ulicy? Przecież wtedy znów tak wyraźnie w źrenice wbiją mi się rysy Twojej twarzy, które tak konsekwentnie co wieczór próbuję tuszować łzami. Teraz praktycznie nie przeglądam fejsa bo boję się, że spotkam gdzieś Twoje zdjęcie z imprezy. Nie chcę chodzić do szkoły bo wiem, że w każdej chwili gdzieś zupełnie przypadkiem Twoja sylwetka może przemknąć mi przed oczyma. Wyleczyłam się już z tej obsesji na Twoim punkcie, codziennie prosząc los aby mi o Tobie nie przypominał, niszcząc całe moje starania odnośnie normalnego życia. / abstractiions.
|
|
 |
|
I nie ważne jest to, ile miał dziewczyn przede mną, ile go kocha teraz, ile będzie chciało mieć. Wiem, że jest mój. Mogę zadzwonić do niego o 3 nad ranem, by pogadać do 6. Tylko On jest w stanie wysłać mi swoją ulubioną koszulkę, i tylko On stara się podbudować moje alter ego. Najlepsze jest w tym to, że moja mama Go lubi. A ja nie wiem czy chcę od teraz żyć bez kogoś kto daje mi takie szczęście. On jeden, teraz.
|
|
 |
|
Cofnąć czas chcę, zjebałam, dziś wiem, że nigdy nie popełnię takiego błędu. Obiecuję, że zniknę, boli mnie to, że widzę Cię taką szczęśliwą, kiedy mi pęka serce. Poczekaj 2 miesiące, a mnie nie będzie. Obiecuję, cholera obiecuję.
|
|
  |
|
` przez trzy lata nie widziałam świata poza nim. Wszystko kręciło się wokół niego. Chodziłam spędzać z nim czas od razu po szkole, olewając naukę. Znosiłam znikającą kasę z mojego portfela jak i groźby jego wrogów. Ze łzami w oczach wysłuchiwałam kolejnej sterty kłamstw. Wchodziłam do jego pokoju, wytrzymując widok zaćpanych oczu i kompletnego zgonu. Prowadziłam na jego temat rozmowy z różnymi ludźmi, próbując mu pomóc podczas kiedy on wyzywał mnie za to od najgorszych. Potrafiłam dzwonić do niego milion razy na minutę tylko po to, żeby sprawdzić czy znów nie palił. Tak, potrafiłam rozpoznać to nawet po głosie w słuchawce telefonu. Robiłam na prawdę dużo tylko po to, aby dziś uświadomić sobie, że jednak świat bez niego jest nawet lepszy. Czasami jest ciężko, ale tylko wieczorami lub jak ktoś o niego zapyta albo kiedy zobaczę jego zdjęcie czy coś. / abstractiions.
|
|
  |
|
` pamiętasz te wspaniałe chwile razem? Każde wspólnie spędzone lato na łąkach. Albo jak jesienią lataliśmy po lesie, zbierając liście najpiękniejszego koloru. Zimą ulepiliśmy bałwana większego od Ciebie, chociaż i tak Twój wzrost był dla mnie idealny. Wiosną codziennie miałam nowy bukiet kwiatów na stole w pokoju, Ty o to dbałeś. Każdy nasz miesiąc wzbogacał nas o nowe rodzaje miłości. Nie wiedzieliśmy co się z nami dzieje, nigdy nie podejrzewaliśmy że można kogoś tak bardzo kochać. W sumie straciliśmy wszystkich przyjaciół. Mieliśmy swój własny świat do którego nie wpuszczaliśmy kompletnie nikogo. Było nam dobrze sam na sam. Stanowiliśmy idealną jedność, harmonie której nikomu nie pozwoliliśmy zaburzyć. Sami to zepsuliśmy, do teraz nie wiem czym. Widocznie tak musiało być, ale wiedz że źle mi bez Ciebie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` z dnia na dzień moje uczucia co do Ciebie ogromnie się zmieniają. Może to i nadal miłość, może i nadal Cię kocham, ale to jest zupełnie co innego. Każde z tych uczuć jest cholernie pomieszane z nienawiścią. Nienawidzę Cię za wszystko. Za to, że byłeś, że kłamałeś na każdym kroku, że pozwoliłeś mi się tak zakochać wiedząc, że nic nie znaczę. Zniszczyłeś mi wszystko, całe życie. Przecież widziałeś jaka jestem słaba, nie mogłeś mi kurwa odpuścić? Nigdy Ci nie wybaczę tych trzech lat. / abstractiions.
|
|
  |
|
Ona wyszła, trzasnęła drzwiami, mówiąc że w dupie ma to że mnie zrani i nie obchodzi ją świat miedzy nami, świat który łączył marzenia i plany. [ B.R.O ♥ ]
|
|
 |
|
Staram się, bardzo się staram. Ale nie potrafię, nie mogę Cię zrozumieć. Poświęciłam Ci dziś bardzo dużo czasu . Bardzo dużo o Tobie myślałam. Zastanawiałam się czy to ze mną jest coś nie tak czy poprostu tak musiało być. I wiesz do czego doszłam ? Że bez wzglądu kto tu zawinił nie chcę Cię stracić .. Nie tak , nie teraz . Poprostu nie chcę. Zbyt ważny, zbyt bliski jesteś mojemu sercu.
|
|
  |
|
` Wszystko wkurwia, chciałbym jakąś fajną pannę. Tak pośrodku między "daj bucha" a "żyj dla mnie" / huczuhucz.
|
|
|
|