 |
|
Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć.
Może od tego, że Cię kocham? Albo, że dni, które spędziłam z Tobą, były
najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim czasie,
od kiedy Cię poznałam, doszłam do przekona nia, że jesteśmy jak te
dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem?
|
|
 |
|
"My razem, chce marzyc, to moze sie zdarzyc, kotku
|
|
 |
|
i chuj pomyślałam, bo myślę raczej zwięźle.
|
|
 |
|
rzeczywistość budzi mnie swym czułym spierdalaj
|
|
 |
|
i wszystko mi jedno, ty to tylko przeszłość?
|
|
 |
|
" Kiedyś chciałem być numerem jeden już nie chce teraz,
od jedynki jest zbyt blisko do zera "
|
|
 |
|
Daj mi dłoń, pierwsza wyciągnij rękę,
Dotknij skroń, zobacz jak pulsuje serce.
|
|
 |
|
" nazywał mnie Szczęściem. w jego życiu właśnie tak miałam na imię. "
|
|
 |
|
nie oczekujcie odemnie cudów jestem zjebana
|
|
 |
|
Są rzeczy piękne i piękniejsze, osoby bliskie i bliższe,
marzenia do spełnienia i te które właśnie się spełniają.
Dziękuję, że zawsze mam to drugie.
|
|
 |
|
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś
, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później,
jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój s łaby punkt, żarzącą
się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie
go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie,
podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i
możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz,
nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
|
|
 |
|
nie mam pretensji, nie czuję nienawiści
wszystkiego najlepszego
obcy jest mi smak zawiści
|
|
|
|