 |
|
Oglądać kreskówki i palić papierosy, leżeć z głową opartą na Twoim torsie trzymając puszkę piwa w ręce, upijać się w klubach do nieprzytomności, kraść batony ze sklepu czy jeść kolację przy świecach, obojętnie, z Tobą cokolwiek.
|
|
 |
|
Nie chcesz, to nie. Są inni, którzy docenią.
|
|
 |
|
Mówią na mnie 'czarna', choć moje włosy są ciemnobrązowe, mówią na mnie 'zimna' choć czuję więcej niż oni, mówią, że jestem zamknięta w sobie choć można wczytać się we mnie jak w książkę, mówią, że się nie przywiązuje, a nie mają pojęcia jak bardzo cierpię gdy kolejni ludzie odchodzą, mówią, że jestem piękna, nie mając pojęcia, że to kwestia pewności siebie, gadają, że za dużo piję, nawet nie wyobrażając sobie jak cierpię, mówią, że mnie znają, chuja o mnie wiedząc.
|
|
 |
|
Jestem pokrzywdzona i mam wiele noży w plecach, i dalej nie mogę zdecydować które noże zostawić w spokoju, a które wyciągnąć ryzykując wykrwawienie się na śmierć.
|
|
 |
|
Lubi zostawiać mnie niedokończoną.
|
|
 |
|
kocham gdy siedzimy na angielskim , nieogarniając lekcji , gadamy o Jacku Danielsie, obrączkach że powinno nosić się na czwartym palcu od serducha , gdy wyjmuje bułkę i zaraz nic z niej nie zostaje , gdy robimy sobie warkoczyki jak małe dzieci , potem się śmiejemy że mamy tak samo zrobione tylko grzywki inaczej są ułożone , po czym pada słowo „popierdolone” , na ławce leżą torby , pełno kartek , telefony , słuchawki a gdy pani powie „ dziewczyny uspokójcie się i zajmijcie się lekcją ” zaczynamy się śmiać jeszcze głośniej, tak zajebiście kocham takie akcje. /namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Pozwól, że opowiem Ci o znajomości, która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości.
|
|
 |
|
serdecznie pozdrawiam panią od języka polskiego mojego chłopaka , która czyta moje moblo. :)
|
|
 |
|
Szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów.
|
|
 |
|
Kiedyś, kiedyś to zrobię, a w moim liście pożegnalnym napisze tylko "pa, kurwa.", na nic więcej mnie nie stać, na nic więcej nie zasługujecie.
|
|
 |
|
Składam się z dymu tytoniowego, energetyków płynących mi w żyłach i serca, które bije coraz wolniej, proszę, niech ktoś przyjdzie i przypomni mi jak żyje się tak naprawdę.
|
|
|
|