 |
|
Wymiatam resztki trucizny z żył,
Wyciągam dłonie lekko rozedrgane,
Szklanka na stole bezczelnie pusta,
Pod kopułą czaszki milion dzikich stworzeń,
Skóra reaguje dreszczem na każdy najmniejszy ruch,
Unoszę powieki wciąż niechętne,
I znów,
Nieznośnie wlewa mi się w oczy,
Rzeczywistość.
|
|
 |
|
Życie się zmienia, już po tygodniu popatrz, gdy połowa tego miasta wie jak pijesz i wyglądasz
|
|
 |
|
Jestem wśród żywych, choć daleko od Ciebie, bo serce już nie bije ...
|
|
 |
|
Nie mów mi o przeszłości, o błędach młodości.Nie kłam, że teraźniejszy świat jest jakiś prostszy
|
|
 |
|
Każdej nocy, każdego dnia i popołudnia życie nam utrudnia, ta myśl o czasach przeszłych
|
|
 |
|
`Gdzie Ciechowski czy Riedel, Niemen, Nalepa czy Jantar ?.
|
|
 |
|
czasy pelne bólu niepokoju i cierpienia
wiele bliskich osob powiedzialo dowidzenia
|
|
 |
|
i znów rozczarowanie szlochem dusisz ból naraz./peja
|
|
 |
|
nie chcę być twym kolegą, proszę cię, kurwa, błagam nie rób mi tego./peja
|
|
 |
|
tętno zbyt szybkie, wysycham, płonę./peja
|
|
 |
|
nie widzisz że tonę?!/peja
|
|
 |
|
zostaw mnie, nie kuś, nie mów, nie wołaj, daj skołatanym myślom odpocząć, już pora!/peja
|
|
|
|