 |
|
Nienawidzę tych snów, które przypominają mi o Tobie. To właśnie one sprawiają, że budzę się z totalnym metlikiem i pustką. Tęsknię za Tobą, za prawdziwym Tobą. Za tym, który jest blisko mnie i kocha. Tylko za tym...
|
|
 |
|
- Dziękuję. - Za co? - Za pokazanie, że milości nie ma.
|
|
 |
|
- Kochasz Go? - Nie. - To dlaczego tak na niego patrzysz? - To tylko sentyment, wspomnienie pierdolonej miłości... - Na pewno????
|
|
 |
|
Wyjedźmy i nigdy nie wracajmy. Żyjmy w małym mieszkanku na poddaszu w jakims nierealnym świecie, gdzie każdego ranka słońce wpada przez okno i óświetla nasze uśmiechięte twarze... ;)
|
|
 |
|
Po kolejnej nocy, nakładając na siebie czarny szlafrok, poszła wolnym tempem do kuchni. Wrzuciła do kubka esencję herbaty i patrzyła jak para unosi się z czajnika. Pierwszą jej myślą było: Ja pierdolę, gdyby ON mógł tak wyparować z mojej głowy... Jasne. jasne.
|
|
 |
|
I kiedy tak siedzę samotnie w moim pkoju nic nie sprawia mi radości. Zmierzam wzrokiem meble i wszystkie drobiazgi poustawiane na nich. I nawet nie cieszą mnie juz te śmieszne zdjęcia w ramkach. I tylko czuje pustkę w sobie... Taką cholerną przerażającą pustkę....
|
|
 |
|
Tego wieczoru była smutna, w oczach miała łzy, chociaż wcale nie płakała. Nawet światło wydawało jej się być szare. Żadna muzyka, żaden film, ani przyjaciel nie był w stanie jej pomóc...
|
|
 |
|
- Co to jest nadzieja? - Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy. - Ale w piaskownicy nie ma bursztynów. - No właśnie, ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa, aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja...
|
|
 |
|
Siedząc na parapecie z kubkiem gorącego kakao szukam powodów, aby przestać Cię kochać. I powiem Ci, ze moja podświadomość świeci pustką, jak nigdy wcześniej.
|
|
 |
|
Wrócę tu na pewno, gdy nadejdzie pora. Zapamiętaj tylko co mówiłam wczoraj. Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłam: Myślę, co myślałam, wierzę, w co wierzyłam, że kocham nadal... mimo wszystko..
|
|
 |
|
To nie tak, że się poddałam, po prostu daję spokój, bo to nie ma żadnego sensu, a niedługo nie bedzie miało znaczenia...
|
|
 |
|
.. a jeśli któregoś dnia będę musiał odejśc?- spytał Prosiaczek, ściskając Misiowi łapkę. - co wtedy?- nic wielkiego. Zapewnił go Puchatek. Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie.... a więc ja sobie poczekam..
|
|
|
|