 |
|
kocham ból nic nie poradzę
jestem stanem nieważkości przed zderzeniem
to kwestia ciekawości bardziej niż brzemię jakieś
i nie wiem nawet czy to zbyt pojebane nie jest
|
|
 |
|
Tęsknię. Nie tak jak tęskni się za kimś, kto odszedł z własnej woli, tylko tak jak tęskni się za kimś kto odszedł nieświadomie. Odszedł właśnie wtedy, kiedy oczy po raz ostatni się zamknęły. Tęsknię tak bardzo, że nigdy nie sądziłam, że aż tak można za kimś tęsknić. Rozdziera mnie to. Każda chwila, każde wspomnienia i każde zdjęcia, które już tylko zostały. Każdy uśmiech i słowa, które jako ostatnie pozostały przed oczami. Każdy dobry gest i każdy śmiech, a nawet i kłótnie, które do dzisiaj przypominają mi części naszych rozmów. Pamiętam to wszystko, bardzo dokładnie śledząc każdą sekundę z tamtego życia. Pamiętam to tak bardzo, tak wyraźnie, jakby stało się to wczoraj. Pamiętam wszystko, kiedy byłaś obok. I do dziś nie mogę zrozumieć jak to się stało, do dziś nie mogę uwierzyć, że zabrakło Cię tutaj. Do dziś nie wierze, że cmentarz stał się Twoim domem. Wróć tu, brakuję mi Cię i naprawdę oddałabym wszystko by choć na chwilę Cię zobaczyć.
|
|
 |
|
Chcę brać życie garściami, a nie tylko je muskać
I nie zrozum mnie źle, flota jest dobra
|
|
 |
|
Samotnie żyć? nie chcę, odliczać dni? nie chcę
Chcę tu dalej być i razem z wami znaleźć szczęście
Myśleć rozumem, kochać sercem
W moim mieście, rozumiesz? inaczej nie chcę
|
|
 |
|
Wiem kto to mój przyjaciel a kto jest falsyfikat
Choć byli w kryminałach a inni na odwykach
Mam dobrych ludzi, a złych chcę unikać
Tylko własna logika, nie ulegam sugestii
Mam własny światopogląd, niejeden mnie przez to skreślił
I nawet jeśli, przecież dalej oddycham
Dziękuję Bogu za wszystko co mam od życia
|
|
 |
|
nikt nie będzie cię głaskać, przecież jesteś
dorosły, świadomy swojej osoby, sam wybrałem
zarys zdarzeń, chociaż jestem realistą wciąż
chcę dotykać marzeń.
|
|
 |
|
Gdybym dziś się cofnął w czasie
chyba inaczej niczego bym nie zagrał
oprócz tego, że zawsze słuchał bym anioła
nie diabła
|
|
 |
|
Te zapomnienia chwile dla mnie droższe od pieniędzy
|
|
 |
|
Nie mówię ci jak żyć, bo ze mnie żaden wzorzec
Nie jestem Bogiem, ale mam głowę na karku
Ja daję ci ogień jak seta przy barku
Pozbywam się manier, bo tak jakoś dzisiaj wyszło
|
|
 |
|
Żal jest naturalną rzeczą
Ale tylko po osobach, które kochasz, jeśli wiesz, kim są
Resztę pierdol, nie daj sobie wejść na łeb
Nie żal mi jest wielu rzeczy
|
|
 |
|
Nie ma tego, czego w życiu bym żałował
Nie ma tego, przed czym będę się chował
Swego losu kowal, znam konsekwencje
Lepiej powoli, dokładnie niż szybko i błędnie
Chętnie pogrzebie tych, co tacy fajni
Mylą się, bo tak naprawdę są marni
Jest żal mi tych, co hel palą na klatce
Jebać tych, co sprzedają psom po wpadce
|
|
 |
|
Nie żal mi, że wpadłeś w to, co pode mną kopałeś
Chciałeś mi zadać ból, ale się przejechałeś
|
|
|
|