 |
|
papieros, miłość, pocałunek, kino
wchodzisz czy wychodzisz?
— Bruno Schulz
|
|
 |
|
papieros, miłość, pocałunek, kino
wchodzisz czy wychodzisz?
— Bruno Schulz
|
|
 |
|
Lubiła prowokować intelektualnie. Od tego się zaczęło. Od słownych gier. Aluzyjek przemycanych zgrabnie w wypowiedziach. Lubię ten rodzaj igrania, to dotykanie siebie przez słowa...
|
|
 |
|
Nie wiem co napisać, a tyle bym chciała, ale nie umiem ubrać w słowa, więc je pozostawię w swojej głowie. Paraliż psychiczny.
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi, najpierw robimy, później żałujemy.
|
|
 |
|
posiadanie miliona znajomych nie jest cudem. cudem jest mieć kogoś, kto stanie obok ciebie, gdy milion innych będzie przeciwko tobie.
|
|
 |
|
Nie musimy się widywać, bo nawet, gdy zamknę oczy, mam Twój obraz namalowany na powiekach. Nie musimy ze sobą rozmawiać, bo kiedy tylko mocno się skupię, słyszę Twój głos bardzo dokładnie. Nie musisz mnie dotykać, Twój zapach pozostał jeszcze na swetrach, schowanych na dnie szafy. Nie musisz robić nic, ja i tak będę Cię kochać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Proszę, nie pytaj jak bolała Twoja nieobecność. Nie zmuszaj mnie do przywoływania wspomnień bólu, który był jak kat i każdego wieczoru pustoszył moją duszę, rozdzierając ją na strzępy. Który deptał po płucach i przygniatał swoim ciężarem, nie pozwalając mi na oddech. Ból, który zabijał mnie swoją toksycznością. Spójrz, po policzkach płyną mi łzy na samo wspomnienie tamtych dni. Dni, podczas których upadałam na kolana przed Bogiem, prosząc by mi Cię zwrócił. Jednak zawsze tylko, głuche modlitwy odbijały się cichym echem od pustych ścian mojego serca. Serca, którego pod żebrami do dziś pozostała mi tylko jedna połowa..
|
|
 |
|
Pragnęłam jedynie szeptu miłości i ramion obejmujących moje.
Nie dostałam nic.
|
|
 |
|
najlepsze dni to te, które spędzamy razem, a najgorsze są tymi, które spędzamy osobno. ~ :*
|
|
 |
|
To był na prawdę dziwny rok. Rok nieporozumień, zmian, wyznań, iścia w zaparte, pokonywania przeszkód, upadania i wstawania co chwila. Rok, który dużo mnie nauczył ale też dużo zmienił w moim podejściu do życia. Każdego dnia musiałam o coś walczyć, choćby nawet o samozaparcie by wstać z łóżka każdego dnia. Był wyjątkowy bo już się nie powtórzy, ale szkoda, że nie był zajebisty w swojej wyjątkowości. I dziś jak co roku zrobię rachunek uczuć, strat, korzyści i rozliczę się sama ze sobą. Wszystkim życzę, aby rok 2014 który przybędzie za około 9 godzin, był rokiem lepszym od najlepszego z przeżytych, aby był zajebisty w swej wyjątkowości i nie przyniósł nikomu łzy zła. Wszystkiego co najlepsze mordy ! :)
|
|
|
|