 |
|
Gdybym kiedyś odszedł stąd
Nie obrażaj się na śmierć
|
|
 |
|
Nie mogę spać. Nie umiem zasnąć. A gdy już mi się uda, ciężko mnie obudzić. To normalne?
|
|
 |
|
Czym się różnie od ludzi? Świat mnie wkurwia. Jak pada deszcz, to chcę słońca, a jak jest upał, to wolałbym deszcz. Ot, zwykłe pragnienia. A to, że raz na jakiś czas mam ochotę kogoś zabić, nie sprawia, że jestem wariatem. Mam serce, emocje, wrażliwość.
|
|
 |
|
Pęknięte lustro wspomnień uwalnia swe emocje. I wtedy, jeśli kochasz- to co dzień, coraz mocniej.
|
|
 |
|
Nigdy więcej nie zaufam, nie będę przepraszać. Obietnice jak kości, mogą łatwo się złamać.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię słuchać, wyjdź i nigdy nie wracaj. Znasz ten stan, kiedy tonę waży kolejna strata.
|
|
 |
|
Odchodzisz? Idź, przecież tego kurwa chcesz. A ja? Radzę sobie i mam wyjebane, wiesz?
|
|
 |
|
Jesteś mi potrzebny. Do zabijania komarów, robali i innych potworów. Do przytulania, gdy nadchodzą gorsze dni. Do słuchania mojego marudzenia, gdy się zdenerwuję. Do słuchania mojego śpiewu, który czasem jest okropny. Ale nie tylko dlatego. Jesteś mi potrzebny do każdego oddechu, uśmiechu i uderzenia serca. Jesteś mi potrzebny do życia.
|
|
 |
|
Zawsze o tym marzyłam, zawsze. W te bezsenne puste noce, długie deszczowe dni, upalne popołudnia, ciemne i mroźne zimowe poranki. Jestem niemal pewna, że to była pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie i utkwiła tak, jak kula w kamizelce kuloodpornej. Myślę, że będąc w łonie matki wiedziałam już, że będziesz mężczyzną mojego życia, ostoją, przystanią, całym wszechświatem skupiającym się w jednej osobie. / aniusssia
|
|
|
|