 |
|
Widziałam w Twoich oczach gniew, nie rozumiałam co się z Tobą dzieje.. Złapałeś mnie za ramię i szarpnąłeś mnie na ścianę, przybliżyłeś swoją twarz do mojej, widziałam kropelki potu spływające po Twoim czole, widziałam, że cały się trząsłeś... Wysyczałeś przez zaciśnięte zęby pytanie z kim się puściłam, odpowiedziałam Ci prawdę, że z nikim, uderzyłeś mnie. Pierwszy raz poczułam uderzenie na twarzy, później kolejne. Nie zdawałeś sobie sprawy co robisz.. Nie krzywdziłeś mnie, ale zabijałeś powoli moją miłość do Ciebie.. To koniec - wrzasnęłam między kolejnymi uderzeniami..
|
|
 |
|
Nie życzę Ci żebyś kiedykolwiek musiał cierpieć jak ja.
Nie chcę myśleć nawet, że mogłoby Ci się coś w życiu
nie udać. Pragnę Twojego szczęścia własnym kosztem.
Nie chcę zatrzymywać Cię przy sobie siłą dlatego
pozwalam Ci odejść. Wrócisz jeśli będziesz wiedział, że
jestem odpowiednią osobą, a wtedy Ci wybaczę. I jeżeli
to nie jest miłość to nie wiem już jak nazwać to, co do
Ciebie czuję.
|
|
 |
|
A kiedy opowiada mi, jak cudownie im jest, jak wspaniale
się dogadują, jak cholernie do siebie pasują - milczę,
choć ciśnie mi się na usta krótkie, będziesz cierpieć...
|
|
 |
|
I tak brną w to razem, ale w przeciwne strony.
Ona zagubiona i On zagubiony.
Tego samego chcą i Tego samego się boją.
Wielka Miłość traktowana jak Znajomość..
|
|
 |
|
Bo wiesz byłeś kimś kogo kochałam za kim mogłam pójść
wszędzie odać wszystko każde twoje słowo sprawiało że
serce biło szybciej w twoich oczach sie przeglądałam a
twoje ramiona były moim własnym schronieniem moim
własnym domem do którego kochałam powracać a teraz
masz inną przytulasz i patrzysz na nią tak jak kiedyś na
mnie to boli tak kurewsko mocno wiesz
|
|
 |
|
II. Akceptujesz swojego towarzysza i zastanawiasz się, jak długo ta znajomość będzie trwać. Wiesz, że nie chcesz znów się rozczarować i nie czujesz, że tak będzie. Zaczynasz żyć. Pierwszy raz od dwóch lat zaczynasz żyć i wierzyć w istniejące szczęście. Choć może to szczęście teraz jest oddalone od Ciebie o setki tysięcy kilometrów, to czujesz, że jest dobrze, jak jest. Chcesz czegoś więcej? To wiesz, że nie musisz się bać mówić o własnych marzeniach. Cieszysz się pierwszy raz tym co los podarował Ci w prezencie. Cieszysz się tym, że zyskałaś coś o czym jeszcze kilka tygodni temu marzyłaś, co było dla Ciebie nieosiągalne. Dostałaś, a raczej odnalazłaś kogoś przy kim potrafisz się uśmiechać, przy kim czujesz, że żyjesz. To niesamowite uczucie, bo wiesz, że dzięki Tobie ta osoba też się zmienia i zmienia swoje życie. To miłe, kiedy możesz powiedzieć, że Twoje szczęście jest w postaci jednej osoby, z którą dzieli Cię tyle kilometrów, a jednak dusze są wam tak cholernie bliskie.
|
|
 |
|
. Znasz kogoś chwilę, a wydaje Ci się, że poznaliście się już dawno. Rozmawiasz z tą osobą i nie czujesz, że czas Ci jakoś wolno płynie, a wręcz przeciwnie. Przegadujecie pół nocy, aż nagle zdajesz sobie sprawę, że zostały wam tylko krótkie ułamki minut na sen. Jednak dla Ciebie to wciąż jest za mało, czujesz, że chcesz więcej, ale sen staje się silniejszy. Serce chce dalej prowadzić rozmowę i słuchać tych różnych opowiadań, tego głosu i śmiechu, gdzie czasami zwykłym żartem wywoływana jest fala ciepła i szczęścia, ale ciało opada bezwładnie i z Tobą wygrywa. Nie zdajesz sobie nawet sprawy, jak bardzo możesz się uzależnić od drugiej osoby, nie czujesz momentu, gdy tracisz grunt pod nogami. Zastanawiasz się czy dobrze robisz, czy możesz pozwolić sobie na taką zmianę w życiu, ale nie czujesz wątpliwości, jak kiedyś. Odczuwasz szczęście, czujesz, że ta znajomość na Ciebie dobrze wpływa. Nie boisz się mówić o sobie i nie boisz się słuchać błędów drugiej osoby, a wręcz przeciwnie.
|
|
 |
|
Gdybym miała teraz wybrać między Tobą a spełnieniem choćby jednego życzenia wybrałam bez wahania Ciebie. W Tobie, odkąd tylko pamiętam, było coś, co dawało mi szczęście. Nie liczyło się to gdzie jesteśmy, jacy jesteśmy. Nie liczyło się nic poza miejscem, w którym splatały się nasze dłonie emanując przy tym ciepłem, dostającym się prosto do serca. Tylko to było ważne, pamiętasz? To, że patrzyliśmy sobie w oczy i oddychaliśmy wspólnym powietrzem, a każdy jego haust przepełniony cząsteczkami uśmiechu był bardziej wyraźnym wyrazem miłości niż jakiekolwiek 'kocham', które wypowiadaliśmy do siebie nie raz szeptem. Nie było nic bardziej oczywistego niż my, a to było dla mnie spełnieniem wszystkich marzeń. Właśnie dlatego wybrałabym Ciebie. Bez wątpienia. /dontforgot
|
|
 |
|
wiesz jak to jest czuć coś, czego wcześniej nie czułeś ? jak doświadczać czegoś zupełnie nowego, innego niż wszystko? jesteś odważny. wciąż żyjesz z niepewnością w sercu. /i.see.you
|
|
 |
|
Kocham Cie. Kocham tak, że aż boli. Dosłownie. Wieczorami kiedy leżę, czuje ucisk w sercu i wyczekuję kiedy to minie. I nie mija. Po czym z grymasem bólu zasypiam./ i.see.you
|
|
 |
|
istnieją takie uczucia, które opiszesz tylko przez usta innej osoby. / i.see.you
|
|
|
|