 |
|
To smutne, że wszyscy udajemy iż nam zależy,ale praktycznie jesteśmy tak zobojętnieni jak nikt nigdy.
|
|
 |
|
Chłopcy są podli, naprawdę, tak, masz rację, myślą tylko o tym jak dobrać się do naszych majtek, chodzą bez nas na imprezy, za często wyłączają telefony, mają problemy z zdeklarowaniem się, nie potrafią z nami rozmawiać i nie chcą nas zrozumieć, robią awantury o byle co, są ciągle zazdrośni a sami gapią się na inne, nawet gdy są zajęci, są nieogarnięci, nieodpowiedzialni, szczeniaccy, ciągle chcą imponować kumplom, nie odpisują godzinami, zachowują się jak pajace, nie potrafią okazywać uczuć, nie dbają o nas, tak, chłopcy, nie mężczyźni. / niecalkiemludzka
|
|
 |
|
Odeszłaś, zabierając wszystko - kolory, powietrze, szczęście, miłość i mój uśmiech. Ale nie zapomniałaś dać najważniejszego - tęsknoty.
|
|
 |
|
Przeciwieństwem miłość nie jest nienawiść, ale obojętność.
|
|
 |
|
Szukam siebie. Tej dawnej mnie. Nie sprzed roku, sprzed czterech lat. Byłam wtedy całkiem innym człowiekiem. Bardziej mocnym duchowo i umoralnionym. Teraz jest na opak. Gubię się w tym wszystkim. I uwierz, że naprawdę mi ciężko. Ciężko z samą sobą. / ifall
|
|
 |
|
A jeśli to ja zawiodłam i zjebałam sprawę raniąc przy tym Ciebie, to uwierz - mnie to boli 1000 razy mocniej. / ifall
|
|
 |
|
umieramy, umieramy, umieramy.....uśmiechnięci
|
|
 |
|
Mówili wszyscy, że dawno się z Nim pożegnała. Przecież to nie chwila, kiedy znowu przegrała. Upada i wstaję, o to w tym wszystkim chodzi. Pamiętamy te porażki, byliśmy wtedy młodzi. Przecież wystarczy poczuć te czyste powietrze, iść tam gdzie wszystko stało się cenne. Wieczorem stanęła przy oknie, miała w psychice bóle, On wstał pocałował Ją w czoło tak czule. Dzięki niemu może poczuć ten wspaniały dotyk, bo będzie mogła wracać do wspomnień, tak do tych. Dla mnie ktoś więcej, bo śmiało przy mnie była, nie chciała krzywdy i mnie nie krzywdziła. Jej słowa, często ważne, częściej milczy, ale teraz zrozum kto dla mnie się liczy.
|
|
 |
|
Patrzę z dołu na górę, widzisz - spójrz, długie nogi. Posiada uśmiech, choć niepewnie stawia kroki. Czujesz znów, jest tutaj. Delikatna ręka, dotyka Ciebie nie zwalniając tempa. Spójrz, długie proste włosy, nawet nie wiesz, że za nimi chowają się loki. Jej usta, podkreśla je, znów są czerwone. Stoisz, zagadasz, chcesz tego może ? Jej niepewna twarz, tak w myślach krzyczysz coraz głośniej. Ona się odwraca, biegniesz, nadzieja nie maleje, rośnie. Jej oczy szare mówią wiele " ja nie chcę ", gdyby mogła krzyczałaby, że pragnie więcej. [ N ] ♥
|
|
 |
|
To nie my zwątpiliśmy w siebie, to inni w nas zwątpili. / ifall
|
|
 |
|
Kocham Hip-Hop, więc nie hejtuj mnie, nie chcę. Odwróć się i poczekaj, cierpliwie na więcej. Zanim to zostawię, krzyknę jeszcze głośniej. Liczba prawdziwych przyjaciół maleje, nie rośnie. Kocham to, i zanim to zostawię, szepnę po cichu " kocham swoją mamę.." ♥
|
|
|
|