 |
|
mam tylko jedno marzenie
i jeśli wypijemy trochę kolorowego płynu z plastikowych kubeczków
wszystko może się spełnić.
|
|
 |
|
tak bardzo bym chciała, byś myślał tylko o mnie, kiedy stoisz pośród tych plastików z Twojej klasy, które głupio się chichoczą i powtarzają ciągle 'oj tam, oj tam' . Bo kurwa, która z nas zranionych by tego nie chciała?
|
|
 |
|
przetrwać bez ciebie może i potrafię,
z pewnością potrafię,
bo ty nie wrócisz, prawda?
|
|
 |
|
nie sztuką jest posłać wiarygodny uśmiech, gdy chęci do życia
brak - to opanowałam do perfekcji. gorzej mi idzie z
dostrzeganiem pozytywnych stron w świecie, w którym ciebie nie ma.
|
|
 |
|
Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność.
|
|
 |
|
Wspaniały mężczyzna - te słowa same w sobie zawierają sprzeczność.
|
|
 |
|
Są takie dni w których nawet papieros nie sprawia
przyjemności
a wódka nie przynosi zapomnienia
|
|
 |
|
mam prawo nie nosić stanika, wieczorami opijać się kawą i porankami
wypijać pół whisky by zapić wczorajszego kaca. naturalnie wolno mi
opychać się czekoladą tuż po zajaraniu szesnastej lufki i gubienia kluczy
w klatce kanalizacyjnej... czasem tylko żałuje, że wolno mi żałować, że
żadne ramie nie ogranicza.
|
|
 |
|
pojechałam do Niego. nie wiem co mnie do tego skłoniło. kumpel, który akurat jechał tam na parę dni? szłam ulicą zastanawiając się czy zadzwonić do Niego, że tu jestem. zobaczyłam Go w oddali. i wszystko wróciło. po co tam pojechałam?! przecież to, co było kiedyś- teraz nie ma najmniejszego znaczenia. dla Niego nie ma. On już zdarzył zapomnieć. różne myśli mi się nasuwały. źle się czułam z tym, że wgl zgodziłam się na ten wyjazd. odwróciłam się z myślą, że pewnie mnie nie zauważył. przyśpieszyłam kroku. 'co tu robisz malutka? tęskniłem, wiesz?' odwróciłam się zamykając oczy. wtedy poczułam Jego przyśpieszony oddech i delikatny pocałunek na moich ustach. / mietowyusmiech
|
|
 |
|
za dużo klnę, mam wyzywający makijaż i cięty język,
zdarza się, że kradnę. zazwyczaj znajdziesz mnie za garażem
palącą skręta z piwem w lewej ręce, ale z natury nie jestem
zła po prostu ukształtowałam się z wiekiem, można mnie kochać.
|
|
 |
|
być długopisem w twojej dłoni to idiotyczna fucha,
wolę zostać już wiatrem między twoimi palcami,
uciekać przed ich dotykiem...
|
|
 |
|
obecnie? obecnie to moje serce przez Ciebie cuchnie, bo zgniło.
|
|
|
|