 |
|
zaufanie to luksus wiec rzadko nim obdarzam. muszę z tym bardzo uważać, bo nie umiem wybaczać
|
|
 |
|
uczucia zamknęłam już dawno na kłódkę, otwieram wódkę
|
|
 |
|
kasuję wszystko i kurwa czemu to wraca, jak syzyfowa praca ?
|
|
 |
|
żyję w zakłamaniu, hmmm skąd Ty to znasz. sam pokazałeś mi, jak wygląda taki świat
|
|
 |
|
rozum wyjechał na Jamajkę, już nie kontroluje działań naiwnego serca
|
|
 |
|
dziś znów mam tysiąc wspomnień i jedną twarz przed oczami
|
|
 |
|
kiedyś nie umiałam przestać o tobie mówić, dziś słysząc twoje imię, zatykam uszy i wmawiam sobie, że nic nie słyszę
|
|
 |
|
lubię swoją niezależność, ale nienawidzę swojej samotności..
|
|
 |
|
cholernie prawdopodobne jest to, że o ile znajdziemy się w tym samym miejscu, miniemy się bez słowa, nie rozpoznając się. że zapomnimy - wymienione uśmiechy i wyznania, którymi się karmiliśmy. rozumiesz? zgnieciemy tą miłość, niczym niepotrzebną, zapisaną kartkę, po czym wyrzucimy ją do śmieci, jakby nie była kiedyś jedną istotną kwestią.
|
|
 |
|
dzisiaj, równo o jedenastej jedenaście pomyślałam życzenie. takie samo, jak zawsze. o Nim, o przyszłości, o nas. przypadkiem zerkając później na zegarek odczytałam dwie szesnastki. 16.16 = będziecie razem. akcja 'zbieram na leczenie' rozpoczęta.
|
|
|
|