 |
|
To nie tak , że już Cię nie kocham . Po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz .
|
|
 |
|
Nie zamierzam wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku , założyć bluzki , w której będzie mi widać cycki i pozować do zdjęć z miną niedoruchanej kaczki . Nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru , no wybaczcie .
|
|
 |
|
obserwowałam ją przez dłuższy czas..wyszła na balkon, całą zapłakana, oparła się łokciami o barierkę i tylko spoglądała jak szkliste łzy ledwo dosłyszalnie rozbijają się o kafelki balkonu. podniosła głowę, skierowała oczy ku gwieździstemu niebu i z zachrypniętym głosem wypowiedziała słowa "dlaczego ja?!..." oparła się niesfornie o balustradę, i przez długi czas spoglądała w ciemność, w nicość. w końcu się krnąbrnie podniosła, otrząsnęła weszła w balkonowe drzwi, buntowniczo je zatrzasnęła i z hukiem wpadła do pokoju. lecz to tylko pozory, że będzie twarda, po chwili zauważyłam jak wyciąga telefon, coś czyta. jej szlochanie po chwili zamienia się w okropny lament, bezradna usiadła na podłodze i zasnęła. na drugi dzień nie widziałam jej już wcale.
|
|
 |
|
Wczorajsze marzenia to dzisiejsze plany.
|
|
 |
|
cichy dźwięk rozsypywanych myśli..
|
|
 |
|
czuję jeszcze na moim policzku strumień Twojego ciepłego oddechu .
|
|
 |
|
miał cudowne oczy. nie dość, że w kolorze letniego nieba, to jeszcze błyszczące i duże. zazwyczaj szeroko otwarte. pełne małych iskierek, nazywanych brzydko. posiadał tak dużo, a zachwycał się moimi zwyczajnymi, brązowymi źrenicami. kochał je bardziej niż swoje. do tej pory nie rozumiem dlaczego.
|
|
 |
|
mała, wredna, bezczelna, ale jakże zadowolona z siebie.
|
|
 |
|
przepraszam , że was zaniedbuję , ale mam tyle spraw na głowie . obiecuję , że wszystko nadrobię : *
|
|
 |
|
trzymaj z dala się od głupot, zachowaj pełen luz. tutaj nie jednemu dragsy z wódą zżarły mózg. człowiek kruchy jest jak chrust i każdy czasami pęka. to podstawą jest uczenie się na własnych błędach.
|
|
 |
|
straciła wszystko co miała, ale dzięki temu dojrzała..
|
|
|
|