głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika aeshron

Ponad połowa osób  gdy zobaczy długi wpis to tylko przeleci go wzrokiem nie czytając dokładnie  a w nim może odbyć się dość ciekawa historia...   bells ta nienormalna

bells_ta_nienormalna dodano: 3 października 2011

Ponad połowa osób, gdy zobaczy długi wpis to tylko przeleci go wzrokiem nie czytając dokładnie, a w nim może odbyć się dość ciekawa historia... / bells_ta_nienormalna

to boli gdy nie ma się naszyjnika z takim napisem. :c teksty ziuump dodał komentarz: to boli gdy nie ma się naszyjnika z takim napisem. :c do wpisu 2 października 2011
bywa  że naprawde wolny jest ten  który postanawia nie odejśc  lecz zostać.   ziuump

ziuump dodano: 2 października 2011

bywa, że naprawde wolny jest ten, który postanawia nie odejśc, lecz zostać. / ziuump

spotkał ją na ulicy. bardzo się gdzies śpieszyła. z tego pośpiechu  przypadkowo potrąciła go. jej zielone oczy przykuł chłopak na którego wpadła. zaczęła przepraszać. on tylko usmiechnął się i podał jej kwiatka z papier. dziewczyna przyjęła go i z pośpiechem wyruszyła dalej.była długa przerwa  na lunch. Lora usiadła przy wolnym stoliku i zaczęła jeść swoją kanapkę. nagle ktoś się do niej dosiadł. to był on. ten chłopak którego dziś spotkała. spojrzeli na siebie i wiedzieli że są dla siebie. zaczęło się niewinnie. spotykali się  miłość wisiała w powietrzu. chłopak handlował czymś dla utrzymaniamatki i dwóch sióstr. dał jej raz spróbować. i to było na tyle. jednak po ich rozstaniu dziewczyna sięgnęła po towar  który kiedyś jej został. wzięła i nagle problemy w związku z odejściem chłopaka odeszły  znikneły. czuła się fantastycznie. jednak po chwili został tylko smak goryczy i cichy płacz. rzeczywistośc była zbyt przytłaczająca.  ziuump

ziuump dodano: 2 października 2011

spotkał ją na ulicy. bardzo się gdzies śpieszyła. z tego pośpiechu, przypadkowo potrąciła go. jej zielone oczy przykuł chłopak na którego wpadła. zaczęła przepraszać. on tylko usmiechnął się i podał jej kwiatka z papier. dziewczyna przyjęła go i z pośpiechem wyruszyła dalej.była długa przerwa, na lunch. Lora usiadła przy wolnym stoliku i zaczęła jeść swoją kanapkę. nagle ktoś się do niej dosiadł. to był on. ten chłopak którego dziś spotkała. spojrzeli na siebie i wiedzieli że są dla siebie. zaczęło się niewinnie. spotykali się, miłość wisiała w powietrzu. chłopak handlował czymś dla utrzymaniamatki i dwóch sióstr. dał jej raz spróbować. i to było na tyle. jednak po ich rozstaniu dziewczyna sięgnęła po towar, który kiedyś jej został. wzięła i nagle problemy w związku z odejściem chłopaka odeszły, znikneły. czuła się fantastycznie. jednak po chwili został tylko smak goryczy i cichy płacz. rzeczywistośc była zbyt przytłaczająca./ ziuump

Hm...ciekawa jestem kogo imię... teksty bells_ta_nienormalna dodał komentarz: Hm...ciekawa jestem kogo imię... do wpisu 2 października 2011
       Smutna historia

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

-------Smutna historia-------

W piękny dzień  ognistowłosa Margaret szła leśną ścieżką do swojego ukochanego.Margaret okręciła się wokół własnej osi  a jej długie loki powiewały wraz z błękitną sukienką do kolan.Nagle poczuła że ktoś ją obserwuje...Las umilkł.Ptaki już nie śpiewały.Wiatr ucichł.Nastała głucha cisza...Nagle ktoś chwycił mocno jej drobne ręce.Próbowała się wyrwać.Krzyczała  chociaż wiedziała że nikt jej nie usłyszy.Płakała.Już nic nie widziała.Upadła błagając aby ją zostawiono.Ten ktoś kucnął obok niej i pogłaskał ją w policzek.Na skórze poczuła czyiś oddech.''Wszystko będzie dobrze księżniczko...'' szepnął jej do ucha.Ten głos.Słyszała go już i to ile razy!Na szkolnych korytarzach...Grzesiek.Najlepszy przyjaciel Maćka.''Grzesiek!Proszę!Błagam!'' płakała.'' Spokojnie.Teraz będziesz tylko moja...''Zgwałcił ją.Krzyczała.Nikt nie mógł jej pomóc.Straciła godność.Została poniżona.Czuła jego oddech...A gdy to wszystko się skończyło zostawił ją i odszedł...

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

W piękny dzień, ognistowłosa Margaret szła leśną ścieżką do swojego ukochanego.Margaret okręciła się wokół własnej osi, a jej długie loki powiewały wraz z błękitną sukienką do kolan.Nagle poczuła że ktoś ją obserwuje...Las umilkł.Ptaki już nie śpiewały.Wiatr ucichł.Nastała głucha cisza...Nagle ktoś chwycił mocno jej drobne ręce.Próbowała się wyrwać.Krzyczała, chociaż wiedziała że nikt jej nie usłyszy.Płakała.Już nic nie widziała.Upadła błagając aby ją zostawiono.Ten ktoś kucnął obok niej i pogłaskał ją w policzek.Na skórze poczuła czyiś oddech.''Wszystko będzie dobrze księżniczko...'' szepnął jej do ucha.Ten głos.Słyszała go już i to ile razy!Na szkolnych korytarzach...Grzesiek.Najlepszy przyjaciel Maćka.''Grzesiek!Proszę!Błagam!'' płakała.'' Spokojnie.Teraz będziesz tylko moja...''Zgwałcił ją.Krzyczała.Nikt nie mógł jej pomóc.Straciła godność.Została poniżona.Czuła jego oddech...A gdy to wszystko się skończyło zostawił ją i odszedł...

Leżała tak długo.Nie miała już sił podnieść się i iść dalej.Zasnęła...Obudziła się  kiedy poczuła że ktoś bierze ją w swe silne ramiona.Maciek.''Co się stało kochanie?!'' jego twarz wyrażała ból.''Grzesiek'' szepnęła i zaczęła płakać.Przytulił ją mocno  pocałował i zaniósł do domu...Następne poszedł do Grześka  aby zapłacić mu za to co zrobił Margaret.Chłopcy się pobili  a potem Grzesiek wyciągnął nuż...Maciek upadł...Umarł.Grzesiek zadzwonił po karetkę i uciekł.Nie zdążyli.Gdy Margaret się o tym dowiedziała wzięła żyletki i pocięła się.Znaleziono ją po kilki godzinach w kałuży krwi ściskając kartkę...''To prze ze mnie zginął chcąc mnie chronić.Teraz do niego dołączę i już na zawsze będziemy razem  tak jak sobie to obiecaliśmy...''

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

Leżała tak długo.Nie miała już sił podnieść się i iść dalej.Zasnęła...Obudziła się, kiedy poczuła że ktoś bierze ją w swe silne ramiona.Maciek.''Co się stało kochanie?!'' jego twarz wyrażała ból.''Grzesiek'' szepnęła i zaczęła płakać.Przytulił ją mocno, pocałował i zaniósł do domu...Następne poszedł do Grześka, aby zapłacić mu za to co zrobił Margaret.Chłopcy się pobili, a potem Grzesiek wyciągnął nuż...Maciek upadł...Umarł.Grzesiek zadzwonił po karetkę i uciekł.Nie zdążyli.Gdy Margaret się o tym dowiedziała wzięła żyletki i pocięła się.Znaleziono ją po kilki godzinach w kałuży krwi ściskając kartkę...''To prze ze mnie zginął chcąc mnie chronić.Teraz do niego dołączę i już na zawsze będziemy razem, tak jak sobie to obiecaliśmy...''

          Nieszczęśliwa historia

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

----------Nieszczęśliwa historia------------

Była nowa w szkole.Miała długie blond włosy  które nigdy nie obcinała.Jej oczy niebieskie  miały w sobie głębię.Miała na imię Rozalia.Od razu spodobała się wszystkim chłopakom w szkole  a wśród nich był też Dominik.Nie był aż tak przystojny.Czarnowłosy  o szarych oczach... Kilka miesięcy po przybyciu Rozalii do szkoły  Dominik przechodząc parkiem zobaczył Ją siedzącą na ławce.Płakała. Siedziała skulona  taka bezbronna. Jej twarz zasłaniały długie lśniące włosy.Nieśmiało podszedł do niej i zapytał: ''Co się stało?'' usiadł obok i wpatrywał się w nią.Ona podniosła głowa  ukazując rozmazany makijaż. Nawet tak wyglądając była śliczna...''Nic'' powiedziała. ''Wiem że coś się stało! Przecież widzę!''. Ona znów zaczeła płakać i przytuliła się do niego...Siedzieli tak długo w milczeniu...Zimny wiatr owiewał ich twarze...Nikt nie chciał przerywać tej cudownej ciszy...I tak zostali parą. Wszyscy zastanawiali się jak to możliwe  żeby tak atrakcyjna dziewczyna chodziła z tak zwyczajnym chłopakiem.

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

Była nowa w szkole.Miała długie blond włosy, które nigdy nie obcinała.Jej oczy niebieskie, miały w sobie głębię.Miała na imię Rozalia.Od razu spodobała się wszystkim chłopakom w szkole, a wśród nich był też Dominik.Nie był aż tak przystojny.Czarnowłosy, o szarych oczach... Kilka miesięcy po przybyciu Rozalii do szkoły, Dominik przechodząc parkiem zobaczył Ją siedzącą na ławce.Płakała. Siedziała skulona, taka bezbronna. Jej twarz zasłaniały długie lśniące włosy.Nieśmiało podszedł do niej i zapytał: ''Co się stało?'' usiadł obok i wpatrywał się w nią.Ona podniosła głowa, ukazując rozmazany makijaż. Nawet tak wyglądając była śliczna...''Nic'' powiedziała. ''Wiem że coś się stało! Przecież widzę!''. Ona znów zaczeła płakać i przytuliła się do niego...Siedzieli tak długo w milczeniu...Zimny wiatr owiewał ich twarze...Nikt nie chciał przerywać tej cudownej ciszy...I tak zostali parą. Wszyscy zastanawiali się jak to możliwe, żeby tak atrakcyjna dziewczyna chodziła z tak zwyczajnym chłopakiem.

Mijał już rok od kont byli ze sobą.Razem spędzali ze sobą czas.Nigdzie się bez siebie nie ruszali.Byli ze sobą szczęśliwi  aż do pewnego momentu...Dominik idąc ulicą  zobaczył Rozalie ze swoim byłym  który ją zostawił w parku tego pamiętnego dna...Wpatrując się w śmiejącą dziewczynę po policzku popłynęły mu łzy...Uciekł.Jak najdalej.Przed oczami nadal miał Rozalię obściskującą się z innym...Pobiegł do domu.Zatrzasnął się w swoim pokoju.Wziął kartkę i długopis i zaczął pisać...Trzymając w ręku kartkę usiadł na fotelu  wziął żyletkę i zaczął się ciąć...Zasypiał. Po kilku godzinach matka znalazła go w pokoju. Zadzwoniła na pogotowie ale było już za późno...W tym samym czasie Rozalia dzwoniła do Dominika.Nikt nie odbierał.Postanowiła więc pojechać do niego.Przed domem stała karetka.Zaniepokojona wbiegła do pokoju Dominika i zobaczyła go siedzącego na fotelu.Bez życia.Zaczęła płakać.Wzięła kartkę  którą trzymał w ręku i zaczęła czytać...

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

Mijał już rok od kont byli ze sobą.Razem spędzali ze sobą czas.Nigdzie się bez siebie nie ruszali.Byli ze sobą szczęśliwi, aż do pewnego momentu...Dominik idąc ulicą, zobaczył Rozalie ze swoim byłym, który ją zostawił w parku tego pamiętnego dna...Wpatrując się w śmiejącą dziewczynę po policzku popłynęły mu łzy...Uciekł.Jak najdalej.Przed oczami nadal miał Rozalię obściskującą się z innym...Pobiegł do domu.Zatrzasnął się w swoim pokoju.Wziął kartkę i długopis i zaczął pisać...Trzymając w ręku kartkę usiadł na fotelu, wziął żyletkę i zaczął się ciąć...Zasypiał. Po kilku godzinach matka znalazła go w pokoju. Zadzwoniła na pogotowie,ale było już za późno...W tym samym czasie Rozalia dzwoniła do Dominika.Nikt nie odbierał.Postanowiła więc pojechać do niego.Przed domem stała karetka.Zaniepokojona wbiegła do pokoju Dominika i zobaczyła go siedzącego na fotelu.Bez życia.Zaczęła płakać.Wzięła kartkę, którą trzymał w ręku i zaczęła czytać...

'' Po mimo tego co się zdarzyło  ja nadal ją Kocham i nigdy nie przestanę...'' Rozalia rozpłakała się wzięła tą samą żyletkę i zaczęła się ciąć...Odchodziła by znów być z nim...Po kilku minutach mama Dominika znalazła ją w jego ramionach z kartką: ''Zdradziłam go  ale robiąc to byłam świadoma że go Kocham...''. I tak znów byli razem...

bells_ta_nienormalna dodano: 2 października 2011

'' Po mimo tego co się zdarzyło, ja nadal ją Kocham i nigdy nie przestanę...'' Rozalia rozpłakała się wzięła tą samą żyletkę i zaczęła się ciąć...Odchodziła by znów być z nim...Po kilku minutach mama Dominika znalazła ją w jego ramionach z kartką: ''Zdradziłam go, ale robiąc to byłam świadoma że go Kocham...''. I tak znów byli razem...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć