 |
|
Są osoby, które rozumieją nas bez słów. Są też tacy, którzy nic nie rozumieją pomimo ciągłego tłumaczenia... Przykro mi,że ty należysz do tej drugiej grupy .
|
|
 |
|
Długo Cię nie widziałam . Mimo to wciąż pamiętam twoją twarz , twój głos , spojrzenia , uśmiech , w co byłeś ubrany gdy się poznaliśmy . Na myśl o Tobie serce bije mi jak szalone a mi samej robi się gorąco . Mogę zapomnieć oczywiście , że mogę to zrobić . Problem w tym , że nie chce zapomnieć . Gdy już raz zachłyśniesz się powietrzem , będziesz chciała wdychać go codziennie . Ciągle myślę o tym co mogło się zdarzyć ale nie miało miejsca . Mam nadzieję , że ty czasem też pamiętasz o mnie ./ szlugiii
|
|
 |
|
nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili pokaż że się mylili nie czekaj ani chwili dłużej życie to nie zawsze droga ani róże. /magik
|
|
 |
|
Tego dnia wszystko wokoło mówiło że coś się wydarzy.Mówiła to niedopita butelka whisky stojąca na szafce nocnej obok łóżka,mówiła szczotka do włosów,różowa mp czwórka i prezenterka VIVY.Mówił to strumień zimnej wody obmywający moją twarz przez kilkanaście minut gdy rano próbowałam dojść do siebie po ubiegłej imprezie a także mój ulubiony kubek z myszką miki który jak na złość musiał stłuc się na kilkadziesiąt drobnych kawałków.Krzyczały o tym nierówne chodniki gdy zdzierałam na nich swoje ośmiocentymetrowe obcasy ,przeczuwała to także starsza pani z kiosku która nagle po tylu latach poprosiła o dowód przy zakupie czerwonych marlboro.Wydawałoby się że nawet Fokus którego przekaz zakłócały trzeszczące słuchawki chciał mi coś powiedzieć.Jak gdyby to było zapisane w gwiazdach , wisiało w powietrzu , to a raczej ta , ta wiadomość, ta cholerna wiadomość że on odejdzie / nacpanaaa
|
|
 |
|
Ulice były pełne obcych twarzy , wszystkie mówiły mi że mężczyzna którego kochałam zniknął. Ogień i popiół nie spotkają się nigdy , tak jak dzień wczorajszy nie spotka się z dzisiejszym / takie tam z książki
|
|
 |
|
Mówią „nie poddawaj się!”. Ale czy oni tak naprawdę wiedzą, co mnie boli? Wpuszczają i wypuszczają bezmyślnie zlep moich problemów z siebie. Powtarzają jak stare, zepsute radio by walczyć. A ja stoję bezradnie i słucham po raz tysięczny tej samej rady. Nie rozumieją, że to zbyt dużo jak dla mnie. Nie zrozumieją.
|
|
|
|