 |
|
wszystko wokół się zmienia. tylko tęsknota za Tobą wciąż ta sama.
|
|
 |
|
słowa czasami bolą bardziej niż czyny. ale to nie istotne. przewaga czynów na słowami jest taka, że one nie potrafią kłamać.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
 |
|
ten na drzewach śnieg
jest tak samo zimny jak ten we mnie
|
|
 |
|
póki żyjemy, nic nie jest stracone
po każdym dniu stawiaj kropkę i przewracaj stronę
|
|
 |
|
bu! osiedla król jest tu, tylko koronę ma z marzeń
a berło ze snów kupił na bazarze za pięć stów
|
|
 |
|
odetchnąć pełną piersią, odepchnąć w teraźniejszość,
pożyć tak jak wcześniej, serce złączyć z miejscem
|
|
 |
|
jestem, więc myślę, więc mogę wszystko. dopóki jesteś wszystko ma przyszłość, dopóki biegniesz przyszłość jest blisko
|
|
 |
|
muzyka leczy mnie i oddycham, znajduję rzeczy sens wśród chaosu na ulicach
|
|
 |
|
a ty tu jesteś, oddychasz i marzysz
i nadal jeszcze masz siłę by walczyć
|
|
 |
|
przezwyciężyć codzienność, aby w nocy odetchnąć
i zabić złe myśli podrzynając im gardła, wiem, że śnisz o tym co noc od dawna
|
|
|
|