 |
|
to kusi mnie nawet teraz od czubka głowy do stóp.
czuję dreszcze. ciśnie, wywiera ciśnienie, pragnienie
|
|
 |
|
wpadł do mnie któregoś wieczoru. bez pukania wszedł do mieszkania, po czym skierował się wprost do mojego pokoju. rozwalił się na łóżku, ówcześnie stawiając na szafce nocnej butelkę wina. nie reagował w żadnym stopniu na moje pytające spojrzenia. dopiero, kiedy złapałam Go za podbródek, przyciągnął mnie do siebie i nachalnie pocałował. - cześć, przyszedłem zdobyć Twoje serce. - mruknął łapiąc oddech.
|
|
 |
|
niech ta muzyka niesie jedność
przetrwamy na pewno, nie ma innej drogi
|
|
 |
|
znałem przyjaciół którzy potrafili ranić
wykorzystując to że ktoś ufał im bez granic
|
|
 |
|
Usiadł obok niej, całując jej czoło. Uśmiechnęła się lekko, łapiąc go za dłoń. Całe dnie spędzone u niego, praktycznie całkowicie w ciszy. Nawet nie potrzebowali romantycznej randki czy słodkich słówek. Ważne, że mieli siebie.
|
|
 |
|
spotkałem miłość tak silną że może zabić
|
|
 |
|
widziałem upadek, czułem jak budzi nienawiść
|
|
 |
|
przyjdę by po raz kolejny wnieść z tobą toast
|
|
 |
|
wiesz, że nigdy nie kłamie i możesz mieć pewność
|
|
 |
|
to właśnie Ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę
|
|
 |
|
masz w głowie to co dzień,
jak byś żył w zmowie przeciw sobie
|
|
|
|