 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
 |
|
moje wejście do domu z całymi mokrymi kozakami, deszczem cieknącym z włosów, całą kurtką i spodniami w błocie, nogami plączącymi się ze sobą, spuchniętym barkiem oraz natychmiastowa odpowiedź na pytanie, gdzie właściwie byłam: - na pasterce przecież!
|
|
 |
|
trzecie święta z rzędu ze Słoniem 'Święta 2009' ♥
|
|
 |
|
budzi się raz do roku żeby wyjść na miasto, znasz go nie od dziś, to przecież gwiazdor.
światła gasną, świat już zasnął
a on wyszedł na żer żeby mordować z pasją
|
|
 |
|
żywe trupy zamiast kolędników jęczą pod oknem, zanim Cię potnę i skonsumuję ze wstrętem
w rodzinnej atmosferze zaśpiewamy kolędę
|
|
 |
|
'Silent Night' zamieniamy w 'Silent Hill'
|
|
 |
|
sram na renifery chłopcze to nie mój poziom, moje sanie ciągnie czarny kozioł
|
|
 |
|
Jak ja mogłam w ogóle zapomnieć o telefonie? Przecież tam jest za wiele prywatnych rzeczy, żeby mógł sobie tak po prostu leżeć przy rodzicach! Wpadłam do salonu i złapałam moją komórkę, spoglądając na wyświetlacz.
A było tak pięknie! Prawie zapomniałam, że ten kosmita jeszcze istnieje. Ciekawe, po co dzwonił aż pięć razy? - Co za idiota... - burknęłam do siebie, chowając telefon do kieszonki w krótkich spodenkach od piżamy. - Ładnie go zapisałaś w kontaktach. - odezwała się mama, wchodząc do kuchni.
- Tak, wiem. "Pod żadnym pozorem nie odbieraj!" wyraża więcej niż jego imię.
|
|
 |
|
TAKE.ME.AWAY ŻYCZY WESOŁYCH ŚWIĄT ♥
|
|
|
|