 |
|
Siebie mi życz na święta.
|
|
 |
|
Lubię cię, co jest naprawdę dziwne, bo jesteś totalnym chujem.
|
|
 |
|
Kazdy dzien jest cholerną monotonią, która zaczyna cie powoli przerażać. Brak jakiejkolwiek odskoczni od rzeczywistości, brak motywacji. Nagle uświadamiasz sobie, ze nie masz celu. Wstajesz rano i po prostu żyjesz. Zyjesz, bo musisz.
|
|
 |
|
wolę żałować, że coś zrobiłam niż, że czegoś nie zrobiłam, bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej, niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
Nie mówie Ci , siema dziś i nie ma nic i trzeba żyć. I obiecuję sobie, że nie będę obiecywać nic
|
|
 |
|
„było tak zimno, że całe przedpołudnie spędziliśmy w jej mieszkaniu, a potem włóczyliśmy się po kawiarniach, próbując nie upić się za bardzo. czasem spotykaliśmy tam jej znajomych. albo wpadaliśmy na nich na ulicy. (...) nie pamiętam już, co piliśmy, ale na początku musiało być grzane piwo. raczej z sokiem niż z goździkami. tak. a siadaliśmy tak, żeby móc obejmować się albo stykać udami pod stolikiem, prawie nigdy naprzeciw siebie. no wiecie, może widzieliście coś podobnego na starych filmach. (...) minęły ze dwa lata i coraz częściej ona siadała w kawiarniach nie obok, ale naprzeciw mnie. tyle, że wtedy nie przywiązywałem do tego wagi. byłem ślepy jak szpak.”
|
|
 |
|
Setki sytuacji, w których nie podjąłem działań. Wygrała obojętność, taka była cecha stada.
|
|
 |
|
Zapomnij upadki, wzloty zakoduj w pamięci.
|
|
 |
|
Nie rozumiem czego szukają ludzie rozmawiając ze mną. Serio. Przecież raczej trudno doszukiwać się mądrości życiowych u dziecka, które raz poparzone zapałkami dotyka ognia ponownie. A potem jeszcze raz, jeszcze raz i za każdym razem myśli "kurwa no, czemu za każdym razem parzy?"
|
|
 |
|
Zawsze chciałem być doskonały
Lecz to ciągle czas przyszły niedokonany.
|
|
 |
|
ludzie myślą, że ból zależy od siły kopniaka, ale sekret nie w tym, jak mocno kopniesz, lecz gdzie.
|
|
 |
|
Czas pokazał kto jest kim, a kto jest nikim.
|
|
|
|