 |
|
Pik. Pik. Rzucam się na telefon, bo przecież Ty napisałeś, prawda? Przeprosiłeś i będzie jak kiedyś? Odczytałam. To nie Ty, nie będzie tak jak kiedyś.
|
|
 |
|
Mówiła: Nie chcę Cię widzieć! A szukała Go wzrokiem na ulicy... Mówiła: Nie myślę o Tobie! A nie było chwili, by tego nie robiła... Mówiła: Nie odbiorę! A z nadzieją czekała na kolejny telefon... Mówiła: Nie tęsknię! A co dzień przeglądała wspólne zdjęcia... Mówiła: Nie kocham Cię! ...I tak stała się oszustem dla własnego serca.
|
|
 |
|
-Więc chcesz to zakończyć.?
- Tak.
- Ale jesteś tego pewna.?
- No tak.
- Skoro tak to powiedz patrząc mi prosto w oczy że Ci nie zależy i że mnie nie kochasz.
- Nie potrafię. ;(
- Wiedziałem...
|
|
 |
|
najważniejszy? był. dopóki nie zrozumiałam, że tu nie ma wzajemności.
był płacz, szloch, tupanie nogami.
ale kobiety przecież też mają honor. !
|
|
 |
|
Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam,
a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy.
Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku.
Taki był
|
|
 |
|
I byłabym w stanie zabić wszystkie dziewczyny na świecie,
tylko po to żebyś ty nigdy nie zakochał się w innej.
|
|
 |
|
Rycerz na białym koniu ? - Nie koniecznie, może być dresiarz na ośle byleby mnie KOCHAŁ !
|
|
 |
|
bolało ją jak nigdy , nie potrafiła normalnie funkcjonować .. nie zadzwonił , nie napisał , nie odwiedził - ' dlaczego do cholery pozwoliłam mu po prostu odejść !? ' .. mijały miesiące , nie czekała już na nic i niczego się nie spodziewała .. miała tylko nadzieję na to , że znów usłyszy Jego wspaniały głos kiedy będzie nieodpowiedzialna . dokładnie nie umiała tego nazwać .. nie wiedziała czy to omamy po rozsypce czy jej wyobraźnia . jednego była pewna .. było to jedynce co jej po Nim zostało .
|
|
 |
|
tęskniłam za nim. widziałam go codziennie, mijałam go codziennie, a mimo to tęskniłam zza nim. brakowało mi jego głosu, jego śmiechu, o jego oczach nawet nie wspomnę. nic nie da się poradzić na to, że oboje mamy dobrą minę do złej gry. wszystko co zostało mi po nim to ostatni rozmowa, a raczej tylko Twoje słowa do mnie, stare sms'y, które kończyły się dwoma słowami ... dwa słowa potrafiły zmienić mój świat, zmienić mój charakter. dziękuję za masę słów, masę miłości, którą potrafiłeś mi dać bezinteresownie.
|
|
 |
|
Pamiętasz jeszcze te wieczory , w których leżeliśmy oboje na łóżku wijąc się ze śmiechu ? Obok łóżka leżała zawsze pusta butelka taniego wina , z głośników leciała nasza piosenka a my potrafiliśmy tak leżeć trzymając się za ręce , gapiąc w sufit i co jakiś czas wybuchać śmiechem . Do dziś się nic nie zmieniło . Każdy wieczór jest ten sam .. Tylko , że Ciebie gdzieś wcięło , bo od pewnego czasu leżę sama na podłodze , w tle nasza melodia , pusta butelka i jeszcze Twój śmiech , którą przypomina mi martwa podświadomość .
|
|
 |
|
cześć. jak tam z tym twoim? - nijak. - jak to? - nie mam z nim kontaktu. - dlaczego ? - olał mnie. wiesz, to taki typ faceta. na początku jest zajebiście, cudownie, fenomenalnie niczym z jakiegoś miłosnego, pełnego ciepła i namiętności romansu. a później, gdy tylko znudzi mu się rola czułego, kochanego mężczyzny, po prostu przestaje ją grać. zaczyna cie unikać, szukać sobie innych aktorek do roli jego kochanki. ale wiesz co? i tak go kocham i nie przestanę. tak, miłość jest dziwna. ale, gdyby zapytał mnie teraz, czy go kocham, czy tęsknie za nim i czy mi zależy odpowiedziałabym nie. po prostu bym skłamała, choć nigdy wcześniej go nie okłamałam. pewnie spytasz po co? po to, żeby sobie nie myślał, że jemu wszystko wolno, że może mieć każdą, że ma nade mną przewagę. choć tak naprawdę wystarczyłoby mu 48 godzin i... wróciłabym do niego. tak, miłość jest dziwna.
|
|
 |
|
obiecaj mi,że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze przejdziemy obiecaj mi, że będziemy zawsze i nie będziemy musieli przypominać sobie, że powinniśmy być obiecaj mi, że za miesiąc, pół roku czy dwa lata z takim samym zapałem będziemy planować swoje wspólne życie obiecaj mi, że będąc na drugim końcu świata nie będę musiała zastanawiać się co w tym momencie robisz, bo właśnie będziemy kolejną godzinę gadać przez telefon obiecaj mi, że nigdy nie będę musiała płakać podczas oglądania naszych wspólnych zdjęć obiecaj mi, że nie muszę się niczego obawiać. obiecaj mi, proszę .
|
|
|
|