 |
|
było jakoś koło 21.wracałam zmęczona treningiem.nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzowniłeś,gdy wiedziałeś,że mam przechodzić przez ten ciemny park-czułam się wtedy bezpieczniej.rozmawialiśmy,gdy nagle zobaczyłam grupe kolesi stojących przy ławce.powiedziałam Ci o tym,wiedziałam,że szykują się kłopoty-kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się.zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać .próbowałam załagodzić sytuację, ale na marne. zabrali mi torebę.znaleźli portfel i telefon. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi-to byli Jego kumple,kojarzyłam ich.w pięć minut swoją rzeczy miałam spowrotem. spytali czy nic mi nie jest , i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając:' ale jak, skąd ?'.w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc:'masz tak zajebistego chłopaka , że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to'.uśmiechnęłam się tylko pod nosem,a w oku zakręciła mi się łza.
|
|
 |
|
Chcę tylko wpleść palce w jego włosy, poczuć jego ciepło i przez chwilę być cholernie szczęśliwa.
|
|
 |
|
-Lubię go -Tak? -Bardzo go lubię -Jak bardzo ? -Tak że świata po nim nie widzę i cholera mnie łapie kiedy patrzy na inną.
|
|
 |
|
Mam już dość doszukiwać się w Twoich oczach szczęścia. Ono należy już do niej.
|
|
 |
|
Spokojnym krokiem podeszła do niego, położyła rękę na ramieniu lekko się uśmiechając. W jego oczach zobaczyła błysk, taki sam jak wtedy kiedy po raz pierwszy zobaczył ją nago. Popatrzyła mu głęboko w oczy i jednym szybkim ruchem wylała swojego drinka na jego nową koszulę wartą pięćset złotych. Otworzył oczy ze zdumienia i zaklął patrząc na koszulę. Ona zaś odwróciła się na pięcie i z gracją oddaliła się od niego na dziesięciocentymetrowych szpilkach uśmiechając się zwycięsko z satysfakcji że teraz to ona potraktowała go jak szmatę, a nie on ją.
|
|
 |
|
Nawet całując innego, nadal o nim myślała...
|
|
 |
|
Robiąc porządki otworzyła szafkę i całą jej zawartość wysypała na podłogę. W stertach pogniecionych ciuchów, zeszytów i kosmetyków ujrzała jego zdjęcie. Stała tak chwilę wpatrując się w nie, nagle ugięły się pod nią kolana i zapłakana opadła na łóżko. Myślała że już jest jej obojętny, że już nic dla niej nie znaczy. Jednak myliła się, bo on nadal był cholernie ważny.
|
|
 |
|
Jest mi nadzwyczajnie w świecie smutno - że ja pierdole, kurwa mać!
|
|
 |
|
Nie przespałam ani minuty dzisiejszej nocy. Po szkole chodziłam nieprzytomna, ładując w siebie hektolitry napoju energetyzującego. Mimo to nic się nie zmieniło. Wtedy też zrozumiałam, że to nie organizm jest zmęczony - tylko serce, które ma już powoli dość.
|
|
 |
|
O moim stanie emocjonalnym świadczy tusz do rzęs poodbijany na poduszkach.
|
|
 |
|
Musiałeś wpieprzyć się w to życie jak byłam szczęśliwa?
|
|
 |
|
kochaj mnie! tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. żebyś czuł ... nie, nie radość. radość, to za mało powiedziane. niewysłowioną ekstazę... widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę. no, kochaj tak! tak bardzo ! tak jak ja Ciebie :*
|
|
|
|