głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika 812

Cześć! Pamiętasz mnie? Kiedyś nazywałeś mnie swoim skarbem.

jachcenajamaice dodano: 2 października 2013

Cześć! Pamiętasz mnie? Kiedyś nazywałeś mnie swoim skarbem.

przypomniałam sobie jak pijani biegaliśmy po plaży.bosymi stopami brodziliśmy w chłodnym piasku  wpatrywaliśmy się w gwiazdy i co chwila lądowaliśmy na kocu śmiejąc się przy tym w głos.trzymaliśmy się pod ramię i mówiliśmy że razem damy radę że ja pomogę Tobie a Ty pomoże mnie.mówiłeś tak wiele a ja słuchałam bo po raz pierwszy zobaczyłam Twoje inne oblicze.chlapiąc się po kostki w wodzie uciekaliśmy przed falami nie zwracaliśmy uwagi na resztę zamknęliśmy się na wszystko tylko my.ponownie leżąc na kocu położyłeś głowę na moim brzuchu  pamiętasz?śpiewaliśmy znajome wersy piosenki a w przerwach wyznawałeś jak mocno mnie lubisz.zburzyłeś mur zza którym zawsze się chowałeś wpuściłeś mnie na ten moment do środka pozwoliłeś poczuć jak to jest gdy cała Twoja uwaga skupia się na mnie.zataczając szerokie łuki wracaliśmy ulicą a Ty nie pozwalałeś mi odejść choćby na centymetr byłam Twoją podporą byłam pomocą czułam się potrzebna.uwielbiałam Cię takiego uwielbiałam każdą chwilę z Tobą z wami.

cynamoon dodano: 1 października 2013

przypomniałam sobie,jak pijani biegaliśmy po plaży.bosymi stopami brodziliśmy w chłodnym piasku, wpatrywaliśmy się w gwiazdy i co chwila lądowaliśmy na kocu śmiejąc się przy tym w głos.trzymaliśmy się pod ramię i mówiliśmy,że razem damy radę,że ja pomogę Tobie a Ty pomoże mnie.mówiłeś tak wiele,a ja słuchałam,bo po raz pierwszy zobaczyłam Twoje inne oblicze.chlapiąc się po kostki w wodzie uciekaliśmy przed falami,nie zwracaliśmy uwagi na resztę,zamknęliśmy się na wszystko,tylko my.ponownie leżąc na kocu położyłeś głowę na moim brzuchu, pamiętasz?śpiewaliśmy znajome wersy piosenki a w przerwach wyznawałeś,jak mocno mnie lubisz.zburzyłeś mur,zza którym zawsze się chowałeś,wpuściłeś mnie na ten moment do środka,pozwoliłeś poczuć jak to jest,gdy cała Twoja uwaga skupia się na mnie.zataczając szerokie łuki wracaliśmy ulicą,a Ty nie pozwalałeś mi odejść choćby na centymetr,byłam Twoją podporą,byłam pomocą,czułam się potrzebna.uwielbiałam Cię takiego,uwielbiałam każdą chwilę z Tobą,z wami.

proszę  złap mnie mocno za ramiona i potrząśnij stanowczo moim ciałem. nie pozwól odwrócić wzroku  przeszyj niebieskimi tęczówkami na wskroś i uświadom  że nic nie ma  że między nami nie ma niczego  że nie czujesz nic  gdy na mnie patrzysz  że serce nie przyspiesza  gdy spotykamy się wzrokiem  że to tylko mój umysł płata mi figle. sprowadź mnie na ziemię  błagam. weź ostatni raz w ramiona  szepnij  że dla Ciebie to zwyczajna zabawa  że lubisz tego typu grę  że zwodzisz mnie za nos  a ja naiwna dałam się nabrać. nie daj mi popełnić błędu  nie prowadź mnie w kierunku klęski  zatrzymaj zanim stracę wszystko i wszystkich. no na co czekasz? powiedz mi to  muszę to usłyszeć  moje serduszko musi to usłyszeć. to taki głupiutki narząd  uparty. otul mnie ciepłem Twego głosu  a wtedy odejdę  albo zwyczajnie przestanę wariować. otrząsnę się z pyłu zauroczenia. no dalej  zrób to dla mnie.

cynamoon dodano: 1 października 2013

proszę, złap mnie mocno za ramiona i potrząśnij stanowczo moim ciałem. nie pozwól odwrócić wzroku, przeszyj niebieskimi tęczówkami na wskroś i uświadom, że nic nie ma, że między nami nie ma niczego, że nie czujesz nic, gdy na mnie patrzysz, że serce nie przyspiesza, gdy spotykamy się wzrokiem, że to tylko mój umysł płata mi figle. sprowadź mnie na ziemię, błagam. weź ostatni raz w ramiona, szepnij, że dla Ciebie to zwyczajna zabawa, że lubisz tego typu grę, że zwodzisz mnie za nos, a ja naiwna dałam się nabrać. nie daj mi popełnić błędu, nie prowadź mnie w kierunku klęski, zatrzymaj zanim stracę wszystko i wszystkich. no na co czekasz? powiedz mi to, muszę to usłyszeć, moje serduszko musi to usłyszeć. to taki głupiutki narząd, uparty. otul mnie ciepłem Twego głosu, a wtedy odejdę, albo zwyczajnie przestanę wariować. otrząsnę się z pyłu zauroczenia. no dalej, zrób to dla mnie.

♥ teksty jachcenajamaice dodał komentarz: do wpisu 1 października 2013
Życie boli mnie dzisiaj mocniej niż wczoraj.

jachcenajamaice dodano: 1 października 2013

Życie boli mnie dzisiaj mocniej niż wczoraj.

 Tamte dni to przeszłość  dziś to wszystko wraca.

jachcenajamaice dodano: 1 października 2013

"Tamte dni to przeszłość, dziś to wszystko wraca."

Czasami patrzymy sobie głęboko w oczy i widzimy przeszłość.

jachcenajamaice dodano: 1 października 2013

Czasami patrzymy sobie głęboko w oczy i widzimy przeszłość.

Chce Ci powiedzieć  że tęsknię.

jachcenajamaice dodano: 1 października 2013

Chce Ci powiedzieć, że tęsknię.

“Bycie sobą powinno nazywać się bohaterstwem w tych czasach.”

jachcenajamaice dodano: 1 października 2013

“Bycie sobą powinno nazywać się bohaterstwem w tych czasach.”

to jak walka z wiatrakami  nie umiem poradzić sobie z tym uczuciem. to dopiero zalążek  pierwiastek  który narodził się gdzieś w korytarzach mojej duszy  ale jest na tyle silny  że nie umiem sobie z nim poradzić. właściwie wszystko jest proste dopóki nie ma go obok  dopóki nie widzę jego oczu i nie słyszę jego głosu. gdy go nie ma  mogę oszukiwać sama siebie  wmawiać  że to tylko chwilowa fascynacja  że to minie równie szybko jak się pojawiło. jednak gdy tylko jego sylwetka pojawi się na horyzoncie  przestaję trzeźwo myśleć. serce jak głupia wyrywa do przodu  a swoim głośnym bicie zagłusza podszepty rozumu. zasłania mi oczy i każe słuchać  wmawiając  że to ono ma rację  że to ono wie lepiej. a ja? jestem słaba  zbyt słaba. lgnę do niego jak ćma do światła i zdaję sobie sprawę jak wielkie ryzyko mam przed sobą. próbuję walczyć  próbuję robić wszystko byleby tylko to zatrzymać. muszę dać radę  muszę.

cynamoon dodano: 30 września 2013

to jak walka z wiatrakami, nie umiem poradzić sobie z tym uczuciem. to dopiero zalążek, pierwiastek, który narodził się gdzieś w korytarzach mojej duszy, ale jest na tyle silny, że nie umiem sobie z nim poradzić. właściwie wszystko jest proste dopóki nie ma go obok, dopóki nie widzę jego oczu i nie słyszę jego głosu. gdy go nie ma, mogę oszukiwać sama siebie, wmawiać, że to tylko chwilowa fascynacja, że to minie równie szybko jak się pojawiło. jednak gdy tylko jego sylwetka pojawi się na horyzoncie, przestaję trzeźwo myśleć. serce jak głupia wyrywa do przodu, a swoim głośnym bicie zagłusza podszepty rozumu. zasłania mi oczy i każe słuchać, wmawiając, że to ono ma rację, że to ono wie lepiej. a ja? jestem słaba, zbyt słaba. lgnę do niego jak ćma do światła i zdaję sobie sprawę jak wielkie ryzyko mam przed sobą. próbuję walczyć, próbuję robić wszystko byleby tylko to zatrzymać. muszę dać radę, muszę.

Dokładnie kurwa  dokładnie... teksty mr.lonely dodał komentarz: Dokładnie kurwa, dokładnie... do wpisu 30 września 2013
Gdzieś na dnie mojego serca  został ślad pocałunków  które niczym bogini składłaś na moich mokrych od łez istnienia policzkach. Zostały wspomnienia tworzone przez wspólnie spędzane chwile pośrod smutku i uśmiechu wkradającego się w nasze dzielone razem życie. Dziś czuję pustkę  której nie umie zapełnić nawet alkohol  problemy nauczyły się pływać w tym płynie  a to najgorsze z możliwych efektów. Chciałbym byś wciąż uczyła mnie szczerego uśmiechu  bez skazy. Księżyc już się nie uśmiecha  już nie udziela rad  już nie daje ukojenia moim zbłąkanym myślom. Jestem w martwym punkcie  który zaczyna mnie wciągać coraz głębiej. Nie umiem egzystować  a to najgosze co mogło mi się zdarzyć. Kto mnie uratuje? Poda dłoń przed upadkiem  który doszczętnie zniszczy moje życie? Nie chcę zamykać oczu i uświadamiać sobie  że Ciebie nie ma. Chcę tkwić w tym śnie i wciąż czuć  że trzymasz moją dłoń  nawet wtedy  gdy nadzieja jest już tak odległa ode mnie. mr.lonely

mr.lonely dodano: 30 września 2013

Gdzieś na dnie mojego serca, został ślad pocałunków, które niczym bogini składłaś na moich mokrych od łez istnienia policzkach. Zostały wspomnienia tworzone przez wspólnie spędzane chwile pośrod smutku i uśmiechu wkradającego się w nasze dzielone razem życie. Dziś czuję pustkę, której nie umie zapełnić nawet alkohol, problemy nauczyły się pływać w tym płynie, a to najgorsze z możliwych efektów. Chciałbym byś wciąż uczyła mnie szczerego uśmiechu, bez skazy. Księżyc już się nie uśmiecha, już nie udziela rad, już nie daje ukojenia moim zbłąkanym myślom. Jestem w martwym punkcie, który zaczyna mnie wciągać coraz głębiej. Nie umiem egzystować, a to najgosze co mogło mi się zdarzyć. Kto mnie uratuje? Poda dłoń przed upadkiem, który doszczętnie zniszczy moje życie? Nie chcę zamykać oczu i uświadamiać sobie, że Ciebie nie ma. Chcę tkwić w tym śnie i wciąż czuć, że trzymasz moją dłoń, nawet wtedy, gdy nadzieja jest już tak odległa ode mnie./mr.lonely

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć