 |
|
Każdy sobie słodzi, frajerzy kłamią Ci mówiąc, że porażka w grę nie wchodzi .
Oni nie znają słowa pokora, to trzeba przyznać .
Szkoda, że w ich słownikach brak też słowa charyzma .
|
|
 |
|
Posłuchaj dzieciak to jedna z tych historii
jak przez ślepy los łatwo można w siebie zwątpić
trzeba od dna sie odbić, choć łatwo się pogrążyć
znajdź cel, do którego z całych sił będziesz dąrzyć
|
|
 |
|
spróbuj to zrozumieć, jaki to jest niefart,
że wszystko przez kontuzje się potrafi zjebać,
ile czasu trzeba, by dojść do siebie, nie wpaść w przepaść
wziąć się w garść, nie pogrzebać, tak się nie da żyć
Jak się czujesz, gdy ma na ciebie zgubny wpływ
jedno wydarzenie, które zmienia widzenie w mig?
gdy brakuje sił, by powstać, obrać nowe cele...
|
|
 |
|
z nim nowe szanse i nadzieje na przyszłość, wybrał samotnośc, tak odnalazł spokój, w kotle chorych ambicji , pustych pokus, masz tak samo jak on? spoko, może kiedyś go spotkasz, WWA nocą, może wcale nie bedzie to przypadek może spojrzał Ci w oczy, a może znasz go nawet
|
|
 |
|
Im bardziej wierny sobie tym dalej od ludzi
|
|
 |
|
przebył tu długą drogę, per aspera ad astra, świat go zawiódł, nie pozwalał być sobą, często nieobecny nawet gdy stał obok, może błogosławił dobra jakie mu los dał, może tęsknił za czymś czego nigdy nie poznał, masz tak samo jak on? spoko, może kiedyś go spotkasz - WWA, nocą
|
|
 |
|
mówią, że jestem sam we wszystkim,
lecz gdzie bez ciebie bym był
|
|
 |
|
jeśli to ma się skończyć w ogniu, to powinniśmy spłonąć wszyscy razem, patrząc jak płomienie wzniosą się w noc
|
|
 |
|
nara kiepy, jak chcecie iść moim śladem, sprawdzajcie parapety
|
|
 |
|
nie robimy nic na pokaz, wejdź w ten syf,
to się w nim zakochasz
|
|
 |
|
jakaś zła moc może mnie w tym stanie przejąć,
ale nie jestem się, w tym stanie, przejąć
|
|
|
|