 |
|
jeżeli zdanie zaczyna się od 'no bo kurwa' to znaczy że coś jest nie tak.
|
|
 |
|
Dajcie mi te lata kiedy o godzinie 18 byłam już wykąpana i najedzona leżąc na łóżku w mojej ulubionej piżamie w miśki, z pluszakiem pod pachą czekałam na dobranockę. A kiedy się juz skończyła, mama odprowadzała mnie do swojego pokoju, kładła do łóżka, przykryła kołdrą, dała buziaka w czółko i życzyła mi słodkich snów. :(
|
|
 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi, jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
|
|
 |
|
siedziałam z mamą w pokoju, rozmawiając o wszystkim i o niczym. śmiałyśmy się, bo jak zwykle przypomniałyśmy sobie jakąś dziwną sytuację. postanowiłyśmy oglądnąć film. włączyłam laptopa. na tapecie miałam Jego zdjęcie. mama spojrzała na mnie i napełniając kolejną lampkę wina spytała : 'co Cię właściwie z Nim łączy?'. zamilkłam. nie umiałam Jej odpowiedzieć na tak proste pytanie. nie umiałam przyznać się do tego, że przez moją głupotę już absolutnie nic.
|
|
 |
|
- prosze Pani ja nie chce siedzieć w ławce z tą męską dziwką. - a ja z tą dziewczyną, która nie może zrozumieć, że ją kocham! - a ja mam to w dupie, zaczynamy lekcję : D
|
|
 |
|
- Zrobiłeś kiedyś coś podniecającego.? - Zadanie domowe.
|
|
 |
|
I znów mam ochotę gdzieś spierdolić, tam gdzie nie będzie nikogo, gdzie będę tylko ja moje myśli i łzy.
|
|
 |
|
Juz nie daje rady;( nauka,tance,skrzypce..wszystko naraz. A Ciebie Chuju przy mnie nie ma! mimo ze tak cholernie Cie kocham. Chciałabym dostac sms od Cb: bedzie dobrze dasz rade, jestem przy Tobie. Ale nie dostane. Jeden plus jest taki ze nie mam czasu myslec o Tb. I jakos funkcjonuje.
|
|
 |
|
Robię sobie ciepłe kakao i wychodzę na balkon. Wdycham chłodne powietrze w nadziei, że zamrozi na chwilkę moje serce. Opieram się o ścianę i zsuwam na zimny beton. Biorę łyk mleka i odgarniam włosy. Wiatr wieje prosto w moją twarz porywając w taniec moje słone łzy, które pojawiają się tak nagle. Ocieram je szybko i wracam do pokoju. Wspinam się na swoje łóżko i wchodzę pod chłodną pościel. Kubek odkładam na maleńką szafeczkę i utulam się do pluszowego miśka. - Będzie dobrze. - wmawiam sobie zagryzając wargę do krwi. - Naiwna. - krzyczy rozum nie zważając na mój płacz.
|
|
 |
|
Wjebałeś sie w życie jak bit Chady. Dawałeś wskazówki i siłe jak teksty Hemp Gru. Pokazałeś ciężkie życie jak Peja. Zostawiłeś blizny na psychice i odszedłeś jak Magik.
|
|
 |
|
Pytasz mnie czy warto? Ja odpowiem Ci, że zawsze, bo jeśli cholernie Ci na czymś zależy, uprzesz się i zaprzesz samego siebie, stawisz czoło swoim słabościom i przeciwnościom losu, to możesz wszystko, a nawet więcej.
|
|
 |
|
"Będzie dobrze". Weź spierdalaj, weź idź z naiwnym pogadaj
|
|
|
|