 |
|
aaa! wyobraźcie sobie, że mój skarb, przyjechał do mnie 18 km na stopa, gdyż pisaliśmy normalnie, a ja nagle nie mu nie odpisywałam a on myślał że coś mi się stało! KOCHANY! tak dla wyjaśnienia, nie odpisywałam bo jestem chora i słaba, i poprostu zasnęłam
|
|
 |
|
i pomyśleć że jeszcze parę lat temu, zimą najbardziej cieszyło mnie gdy tata mówił 'idziemy na sanki'
|
|
 |
|
nie tęsknie za Tobą, jesteś skurwysynem. ale tęsknie za tymi wieczornymi, zimowymi spacerami po drogach oświetlonych przez lampki na domach, tęsknie za słowami które wypowiadałeś gdy przechodziliśmy obok tych domów 'taki dom kiedyś Ci wybuduje'. tęsknie za wspólnie spędzanymi wieczorami przy telewizorze, za wspólnym płakaniem przy Titanicu, za twoimi uśmiechem, za twoją miną gdy byłeś zły, za twoim radosnym nastawieniem do wszystkiego, za tym że przyjeżdżałeś gdy byłam chora i siedziałeś przy mnie gdy spałam, za tym jak głaskałeś moje włosy, bo wiedziałeś że to uwielbiam. za obietnicami, w które mimo niedowierzania starałam się uwierzyć, tęsknie nawet za kłótniami, tęsknie kurwa nawet za tym jak trzaskałeś drzwiami gdy byłeś wkurwiony, tęsknie za wszystkim co związane z Tobą, ale nie za Tobą skurwysynu
|
|
 |
|
Cześć frajerze. Wróciłam po Moje serce.
|
|
 |
|
gdyby On wiedział jak się stoczyłam, wróciłby. może z litości, żalu, ale wróciłby. na pewno.
|
|
 |
|
- człowiek mądry odpowiada ' tak ' , czy ' no ' ? - tak. - a opowiedzieć Ci kawał ? - no .. [ yezoo & kumpel ]
|
|
 |
|
szanuje szczerość, a kłamstw nie wybaczam .
|
|
 |
|
ja pierdole, po prostu mówię to co myślę .
|
|
 |
|
me gusta, chuj ci w usta .
|
|
 |
|
wkręć sobie w pokoju czerwoną żarówkę, będziesz miała burdel na miejscu, szmato. [ yezoo ]
|
|
 |
|
dzień jest zupełnie inny, gdy zaczyna się od "kocham Cię".
|
|
 |
|
złapał Mnie za nadgarstki, po czym spojrzał głęboko w oczy. - kochasz, prawda? - zapytał. - widzę to. no powiedz, że kochasz! - zaczął krzyczeć. - po co mam to mówić? żebyś parsknął Mi śmiechem w twarz? żebyś za chwilę poszedł zbić z kumplami pionę i odebrać piwo za wygrany zakład? żebym zrobiła z siebie pośmiewisko? - powiedziałam wyrywając się z Jego uścisku. spuściłam oczy w dół nie potrafiąc patrzeć w te tęczówki tak, jak kiedyś. odwróciłam się chcąc iść przed siebie. podbiegł do Mnie i łapiąc za ramiona odwrócił ku sobie. - kocham Cię. - szepnęłam. - ja Ciebie też. - syknął dobierając się do Moich warg. odchyliłam do tyłu twarz. - to czemu pierwszy tego nie powiedziałeś? - zapytałam. - bo bałem się Twojej reakcji. - rzucił, po czym łapiąc Moją dłoń dał znów poczuć miłość. [ yezoo ]
|
|
|
|