 |
|
to takie dziwne uczucie myśleć o nim
i nie czuć tego ciepła w sercu.
|
|
 |
|
Regularnie sto razy dziennie zapominam o Tobie. /esperer
|
|
 |
|
Czasami musisz iść, nie patrzeć na mapy i drogowskazy, kierować się tylko sercem. Pytania wszystko psują, analizowanie niszczy... Zwłaszcza związki. Czuj, po prostu czuj. /esperer
|
|
 |
|
nossa, nossa czas na papierosa.
|
|
 |
|
ciesz się życiem. nie narzekaj, nie marudź, niczego nie żałuj. żyj tak, aby Twoi znajomi się nudzili jak umrzesz.
|
|
 |
|
Czekam na faceta,który nie będzie pytał czego chcę. On będzie wiedział czego mi potrzeba bardziej ode mnie. I wtedy powiem, że się zakochałam. Amen. /esperer
|
|
 |
|
Tylko czasami jeszcze łudzę się, że zadzwonisz i po moim 'halo' ,powiesz 'pomyłka', a ja wtedy uśmiechnę się szeroko i bez cienia smutku odpowiem 'tak. zdecydowanie nasza znajomość była pomyłką. './esperer
|
|
 |
|
Dla jakich chwil żyję? Dla tych najzwyczajniejszych. Dla spotkań ze znajomymi, na leżeniu w łóżku przyjaciela i oglądaniu durnych filmików w necie. Oddycham tym dzwonkiem do drzwi,który sygnalizuję, że dostawca przyniósł jedzenie. Tyle. Nie chcę dużo. Chcę tyko żeby oni nie odchodzili, bo bez nich nic nie miałoby sensu. Jeden telefon do kumpla i wiem,że jest ktoś kto mnie rozumie, rozmowa z przyjaciółką i świat nabiera barw. Tylko z nimi to wszystko ma sens,a każda najprostsza czynność staję się wspomnieniem na lata. /esperer
|
|
 |
|
Patrz . Znowu zmoczyłam Twoją koszulę łzami. Patrz, znowu widoczne są na niej ślady mojej krwi sączącej się z warg,gdy wypowiadałam,że tak mocno tęskniłam. /esperer
|
|
 |
|
Przecież Ty nie wiesz, że ja ciągle czekam. Że coś rozpierdala mnie od środka za każdym razem gdy Cię widzę. [...] Przecież ona nie wie, że mi tak cholernie zależy. Ona nawet się nie domyśla, że nadal kocham. [...] Nie pokażę, że mi zależy, nie dam się znowu zranić. [...] Nie będę się wygłupiaj z wyznaniami, przecież widać, że ma mnie w dupie. -schemat jak rozpierdala się większość znajomości. Amen. /esperer
|
|
 |
|
I zupełnie nagle uświadamiasz sobie, że jesteś pośrodku niczego. Że tak naprawdę niczego już nie możesz stracić, bo stoczyłaś się na samo dno. I nie mówię tutaj o alkoholizmie czy narkomanii. Mówię tutaj o egzystencjalnym dnie duszy,która już przegrała wszystko w grze w kości z życiem. /esperer
|
|
 |
|
przyjaźń? z każdym dniem coraz bardziej w nią wątpię. coraz bardziej ocieka fałszywością. jeśli masz kogoś takiego, kogo nazywasz przyjacielem to czy tak naprawdę go doceniasz? a czy kiedykolwiek musiał Ci dawać szanse, lub nawet i dwie bo popełniłeś błąd? a może tak zastanów się. jakby pojawił się Twój ideał chłopaka i musiałabyś wybrać pomiędzy miłością a przyjaźnią. i tak szczerze to co byś wybrała?
|
|
|
|