 |
|
chciałbym umrzeć z miłości
|
|
 |
|
zapomniałem ci powiedzieć, że jestem zakochany
|
|
 |
|
Ja zasypiam o trzeciej, albo czwartej, albo dziś nie śpię wcale
i nie płaczę już, choć znów się dzielę bólem z Tobą,
a Ty jak chcesz to pierdol mnie dalej, przecież nie będę płakać.
|
|
 |
|
To tylko życie
nie zatrzyma go pauza.
|
|
 |
|
Naprawdę nie wiem jak to jest zaznać szczęścia bo nie dała mi tego miłość nie dała też kasa.
|
|
 |
|
Spójrz na mnie, chociaż jeszcze raz, proszę...
Choć przez sekundę zainteresuj się moim losem.
|
|
 |
|
Wszystkie starania nagle na nic
zawiedziony aż do granic, jak mogłaś mnie tak zranić...?
|
|
 |
|
Nie szukam niczego na siłę,
by potem nie żałować, że znowu to zgubiłem.
|
|
 |
|
Niby jesteśmy wszyscy wolni a jednak ograniczeni,
niby wszyscy szczęśliwi, ale każdy chce coś zmienić...
|
|
 |
|
jeżeli jest to darem, to chciałbym go zwrócić. wypluć już tę pastylke, w której mieszka nicość, ale jej nie ma wśród słów i stąd te krzyki nocne
|
|
 |
|
nie boję się wilka, tabletek, śmierci, czterdziestu rodzajów pustej ciemności. boję się przywyknąć.
|
|
 |
|
człowiek, który cierpi, nie mówi już nic, albo prawie nic, a na pewno nie krzyczy
|
|
|
|