 |
|
[II cz]Otwarła oczy. Zobaczyła policyjny radiowóz. Nie przyszło jej nawet do głowy ,żeby uciekać. Nie miała najmniejszej ochoty. Nie miała siły. Policjant podszedł do niej i kazał wstawać. - Dostaliśmy już kilka telefonów. Ludzie sądzą ,że ktoś tu próbuje coś zniszczyć, okraść i zakłóca spokój. Panienka poda wiek ,swoje i rodziców imię, nazwisko no i adres zamieszkania. "Zaczęło się przesłuchanie" Po jakimś czasie podchodzi drugi policjant świeci latarką w oczy -no to sprawdzimy czy coś piłaś. - ta. i co ?- odwarknęła.- no nic , oprócz przepięknych oczu. Spojrzałam na niego już bez skrzywionej miny. Kontynuował - Pewnie chłopaków od siebie nie potrafisz odgonić co ? Taka ładna ! - Sama nie umiała w to uwierzyć ale policjant ,który zawsze był w jej ustach "psem" sprawił ,że na jej twarzy pierwszy raz od dłuższego czasu pojawił się uśmiech. I to nie dzięki "kocham " z ust frajera. Zrozumiała Nie tylko on jest na świecie./3odcru
|
|
 |
|
[I cz.]Była przeraźliwie cicha noc. Ona kopała z całej siły swoimi nowymi butami - już bez jednego obcasa w zardzewiałą bramę. Płakała i klnęła na cały świat. Akurat teraz kiedy najmocniej potrzebowała rozmowy-nie było nikogo. Z każdym coraz ostrzejszym "kurwa" słone łzy wpływały jej do ust. Będę cię kochał wiecznie , tak kurwa ?! wrzeszczała . Najpierw oni teraz ty , co jeszcze się stanie ?! Siadła na krawężniku opierając się o bramę zamknęła oczy. Poczuła blask świateł na twarzy. /3odcru
|
|
 |
|
Nigdy nie będę taką laleczką jak ty skarbie, nie będę kozaczyć przez gg.Nigdy nie spadnę na poziom ,w którym związek kończy się przez gg. Nie . Chcesz to chodź się bić, chyba, że boisz się o paznokcie./3odcru
|
|
 |
|
Uwierz , w końcu pocałuję faceta. I to tak z miłości. Na twarzy będzie uśmiech a ty nawet przez sekundę nie pojawisz się w moich myślach./3odcru
|
|
 |
|
Szła z nowym facetem za rękę , było jej zimno , zciągnął i otulił ją kurtką. - Koleś .. ona przecież nie lubi mieć na sobie kogoś innego kurtki ,lepiej ją przytul...- słyszała jak były burknął pod nosem stojąc nie daleko.- Tak on ją znał naprawdę dobrze, jednak wolała tego nie usłyszeć, znów poczuła ,że "ten" koleś nie jest "tym"./3odacru
|
|
 |
|
Inaczej sobie Cię wyobrażałam. Miałeś, owszem, obie ręce,dwie nogi, idealny nos, namiętne usta, duże oczy. Ale potrafiłeś kochać bardziej, nie raniłeś., nie.. na pewno nie tak często.../3odcru
|
|
 |
|
Tylko Jego potrafiłam kochać, podchodzić z obojętnością do Jego błahych fochów, znosić Jego arogancję, częsty brak czasu dla mnie .wszystko Mu wybaczałam...ale wiadomością na gadu-gady "Koniec z nami" lekko to podburzył./3odcru
|
|
 |
|
Walentynki, co ty pieprzysz? Nie mam zamiaru zmarnować tego dnia tak jak zrobiłam to rok temu. Będę opijać zdrowie tych idiotek, które sądzą, że słowa "na zawsze" coś znaczą. / esperer
|
|
 |
|
chcę mieć perfekcyjne ciało, ale na tak bardzo jak pragnę tego deseru/3odacru
|
|
 |
|
i nic tak bardzo mnie nie poruszyło jak moment w którym czekałam na ciebie godzinę na mrozie a Ty przychodząc nie zrobiłeś nic. stałeś patrząc się na mnie oczami bez wyrazu. w tym momencie wiedziałam, że to już koniec. Nie okazało się to "głupim żartem kolegów" jak sobie tłumaczyłam. Po chwili usłyszałam ; to koniec./3odacru
|
|
|
|