Pamiętam siebię jako siedmiolatkę,
gdy bawiąc się lalką,mówiłam,że chciałabym mieć te 16 lat , aby mama pozwalała mi na więcej, by wyjść już z gimnazjum,
siedzieć przy jednym stole z dorosłymi i nie słuchać , że mam wyjść, bo to sprawy dorosłych ,
teraz już mam 16 prawie 17 i marzę o tym
by wrócić do czasów małej bezbronnej dziewczynki dla której problemem było tylko to,że ominęła mnie bajka, czy że zgubiłam misia,mogłam robić tyle rzeczy i nie słuchać w kółko, że nie mam tego robić, bo jestem za stara,w moim wieku nie wypada,
nawet się nie obejrzę,a będę chodzić o lasce, siedzieć i grać w karty lub robić przy kominku sweterki na drutach,
dorastam , nadal nie mogę się z tym pogodzić , podobno wiek 16 jest najlepszym czasem , nie dla mnie ..mam już dość ,
żałuję , że gdy byłam jeszcze małą dziewczynką nie doceniałam tego ile wtedy mogłam ..
nadal jestem dziewczyną która robi wszystko na przekór wszystkim, ale to nie to samo ../hermenegildaaa
|