|
[CZ. 2] Nie dałam tego po sobie poznać On przeniósł ręce na moje biodra i z aroganckim uśmiechem wykrztusił " Wyrobiłaś się, maleńka. Wiesz, że tęskniłem ? " Uśmiechnęłam się szeroko. Wyglądałam jak wariatka, która zaraz się rozpłynie i z wrażenia zacznie całować wszystkich wokół. Przysunęłam się do niego bliżej, złapałam za spód jego koszulki i przygryzłam dolną wargę. To lubił najbardziej. Wyglądałam wtedy naprawdę bardzo ponętnie. Pozwoliłam mu ten ostatni raz pocałować mnie w szyję, a potem, gdy skończył, wspięłam się na palcach.
|