|
` wyszła na balkon, spojrzała w niebo pełne maleńkich gwiazd.. w myślach przewijała się jedynie jego postać : jego uśmiech, jego głos, jego zapach.. w tej chwili jedyną rzeczą, która wywołałaby u niej uśmiech.. byłby On.. ten cholerny dupek, który codziennie wieczorem powoduje na jej twarzy smutek i łzy.. mimo upływającego czasu nie potrafi radzić sb i nie myśleć o jego pocałunkach, ciepłej bluzie i czułych słowach w których to mówił jak bardzo ją kocha i jest dla niego ważna / kladzia77
|